Niemiecki gwiazdor dokonał coming outu. „Przez długi czas zaprzeczałem”

0
Coming out po karierze. Hitzlsperger mówi, dlaczego bał się świata futbolu. Zdjęcie - heute.at, x.

Coming out Thomasa Hitzlspergera. Piłkarz po latach odsłania kulisy milczenia.

Hitzlsperger wraca do momentu coming outu i ujawnia, jak głęboko ukrywana prawda wpływała na jego życie, karierę i psychikę. Po latach mówi wprost: „Przez długi czas zaprzeczałem swojej orientacji”.

Droga od milczenia do odwagi

Były reprezentant Niemiec Thomas Hitzlsperger w 2014 roku publicznie ogłosił, że jest gejem. Zrobił to dopiero rok po zakończeniu kariery, bo – jak przyznaje – nie wierzył, że piłkarz wciąż aktywny mógłby funkcjonować w szatni po takim wyznaniu.

W podkaście NDR wrócił do tamtego okresu i opowiedział o latach życia w napięciu, strachu i samotności.

Kariera pełna klubowych zmian

  • wychowanek Bayernu Monachium,
  • transfer do Aston Villi,
  • powrót do Niemiec i pięć lat w Stuttgarcie,
  • krótkie epizody w Lazio, West Hamie i Wolfsburgu,
  • zakończenie kariery w Evertonie w 2013 roku.

W tym czasie rozegrał 52 mecze dla reprezentacji Niemiec.

Przeczytaj także – Mija 11 lat od najbardziej niewiarygodnego występu Lewandowskiego

„Sześć miesięcy w Rzymie to było piekło”

Najtrudniejszy moment przyszedł po transferze do Lazio. Hitzlsperger wspomina, że presja otoczenia była nie do zniesienia.

  • Koledzy z drużyny ciągle pytali o żonę i dzieci.
  • W szatni czuł narastające napięcie, stres, a nawet fizyczne objawy – „zaczynałem się pocić”.
  • Nie miał nikogo, komu mógłby zaufać.
  • W pewnym momencie pomyślał: „Muszę się stąd wynieść”.

To właśnie wtedy poczuł, że jego życie zaczyna się rozpadać.

Przeczytaj także – Niemcy na kolanach. Polak zdominował każdy fragment gry.

Lata zaprzeczania

Hitzlsperger przyznaje, że przez długi czas nie akceptował własnej orientacji. Wychował się w katolickiej rodzinie, co – jak mówi – dodatkowo utrudniało mu zrozumienie siebie.

Moment przełomowy nastąpił dopiero po rozmowach z bliskimi. Większość zareagowała ze zrozumieniem, ale strach przed reakcją świata futbolu był ogromny.

„Społeczeństwo się zmieniło, ale problem nie zniknie”

Dziś 44-latek podkreśla, że sytuacja osób LGBT+ w sporcie jest lepsza niż dekadę temu, choć wciąż daleka od idealnej.

„Nigdy nie będzie państwa, w którym wszyscy będą supertolerancyjni”.

„Zawsze znajdą się osoby, które tego nie zaakceptują”.

Mimo to uważa, że jego coming out był konieczny – dla niego samego i dla innych sportowców, którzy wciąż boją się mówić o sobie.

Znaczenie jego historii

Hitzlsperger pozostaje jednym z nielicznych piłkarzy z topowego poziomu, którzy zdecydowali się na coming out. Jego opowieść pokazuje, jak silne tabu wciąż istnieje w świecie futbolu i jak wiele odwagi wymaga przełamanie go.

Brak postów do wyświetlenia