
Paweł Dawidowicz opuści Raków Częstochowa po zakończeniu sezonu – co dalej z reprezentantem Polski?
Paweł Dawidowicz, który dołączył do Rakowa Częstochowa zaledwie kilka miesięcy temu, po sezonie 2025/26 pożegna się z klubem. Decyzja władz Medalików jest już praktycznie przesądzona – kontrakt obrońcy nie zostanie przedłużony, mimo że umowa zawierała opcję jej aktywacji.
Krótka i trudna przygoda w Rakowie
Dawidowicz trafił do Rakowa zimą, licząc na odbudowę formy po nieudanym epizodzie w Al-Hazem oraz wcześniejszych problemach zdrowotnych. W barwach częstochowskiego klubu rozegrał jednak zaledwie 9–10 spotkań, uzbierając 453 minuty. Kontuzje regularnie wykluczały go z gry, a każdy powrót kończył się kolejnym przestojem.
Dodatkowym problemem okazał się brak zgłoszenia zawodnika do europejskich pucharów, co ograniczyło jego szanse na pokazanie się szerszej publiczności i odbudowanie pozycji przed kolejnym oknem transferowym.
Wygląda na to, że Paweł Dawidowicz wkrótce rozstanie się z Rakowem Częstochowa. Jak ustaliliśmy, klub nie skorzysta z opcji przedłużenia kontraktu z 30-letnim obrońcą.
▶️ https://t.co/fGdbRIoY4D pic.twitter.com/lmAAVouDd1
— Weszło! (@WeszloCom) May 13, 2026
Dlaczego Raków nie przedłuży kontraktu?
Według informacji dziennikarzy Weszło, na decyzję Rakowa wpłynęły trzy kluczowe czynniki:
- nawracające kontuzje, które uniemożliwiły regularną grę,
- wysoka pensja, niewspółmierna do wkładu na boisku,
- brak sportowych argumentów, by aktywować opcję przedłużenia.
Wszystko wskazuje na to, że klub nie widzi sensu kontynuowania współpracy, a Dawidowicz dołączy do listy zawodników opuszczających Raków tego lata – obok m.in. Zorana Arsenicia i Iviego Lopeza.
Przeczytaj także – Liverpool rusza po gwiazdę PSG! To on będzie następcą Salaha?
Co dalej z Dawidowiczem?
Najbardziej prawdopodobny kierunek to powrót do Serie A, gdzie Dawidowicz spędził kilka lat i rozegrał 139 spotkań. Włoskie kluby nadal mają go na radarze, a sam zawodnik nie ukrywa, że chętnie wróciłby na Półwysep Apeniński.
Przeczytaj także – Juventus zainteresowany gwiazdą Chelsea
Podsumowanie
Odejście Pawła Dawidowicza z Rakowa Częstochowa wydaje się przesądzone. Krótka przygoda w Ekstraklasie nie spełniła oczekiwań ani klubu, ani samego zawodnika. Teraz przed 30-letnim stoperem stoi szansa na kolejny zagraniczny transfer – najpewniej do dobrze znanej mu Serie A.












