
Chelsea stoi dziś przed jedną z najważniejszych decyzji ostatnich lat — wyborem nowego menedżera. Po zwolnieniu Liama Roseniora, którego pięć kolejnych porażek w Premier League przesądziło o jego losie, klub rozpoczął intensywne poszukiwania następcy. I choć kibice mogli spodziewać się głośnych nazwisk z europejskiej czołówki, rzeczywistość okazuje się znacznie ciekawsza.
Chelsea rozważa powrót legend na ławkę trenerską
Według doniesień Football Insider, wśród kandydatów znajdują się byli piłkarze klubu: Cesc Fabregas oraz Filipe Luís. Obaj dopiero rozpoczynają swoje trenerskie kariery, ale już zdążyli zwrócić uwagę właścicieli BlueCo.
- Cesc Fabregas — obecnie prowadzi Como w Serie A. W zaledwie dwa lata zbudował zespół, który niespodziewanie walczy o miejsce w Lidze Mistrzów. To osiągnięcie, które trudno przecenić, biorąc pod uwagę skalę klubu.
- Filipe Luís — po odejściu z Flamengo może pochwalić się siedmioma zdobytymi trofeami. Jego praca w Brazylii była szeroko chwalona za organizację gry i rozwój młodych zawodników.
🚨 Chelsea has started to make contact with prospective managerial candidates.
Andoni Iraola, Xabi Alonso and Marco Silva are on the list of names. Oliver Glasner also features in Chelsea's thoughts. Filipe Luis and Cesc Fabregas are understood to have admirers at Chelsea.… pic.twitter.com/17B8Hikpvk
— Chelsea Dodgers (@TheBlueDodger) May 11, 2026
Dlaczego Chelsea chce byłego piłkarza?
Właściciele klubu mają jasną wizję: nowy menedżer ma być kimś, kto przywróci jedność i tożsamość. Po latach chaosu, częstych zmian trenerów i braku stabilizacji, Chelsea szuka osoby, która:
- zrozumie DNA klubu,
- zjednoczy kibiców,
- stworzy długofalowy projekt,
- będzie autorytetem dla młodych zawodników.
Fabregas i Luís idealnie wpisują się w ten profil — obaj znają klub od środka, mają naturalny autorytet i świeże spojrzenie na futbol.
Przeczytaj także – Juventus zainteresowany gwiazdą Chelsea
Trudne lato przed Chelsea
Niezależnie od wyboru trenera, klub czeka wymagające okno transferowe. Chelsea:
- spodziewa się mniejszego budżetu,
- może nie zakwalifikować się do Ligi Mistrzów,
- planuje odejść od strategii kupowania młodych talentów,
- chce stawiać na bardziej doświadczonych zawodników.
To oznacza, że nowy menedżer będzie musiał pracować w warunkach większej presji i mniejszych możliwości.
Przeczytaj także – Barcelona rozważa transfer obrońcy Chelsea. Niespodziewany zwrot na rynku
Decyzja, która może zmienić wszystko
Chelsea stoi na rozdrożu. Jeśli wybór trenera okaże się trafny, klub może wreszcie wejść na drogę stabilizacji, której brakuje od początku ery Boehly’ego. Jeśli jednak decyzja będzie błędna — cykl chaosu i zmian może trwać dalej.











