
„Jeśli Norwegia awansuje do ćwierćfinału, pojadę nad rzekę Mersey i popłynę w dół.” Zabawny komentarz Wayne’a Rooneya po zwycięstwie Norwegii nad Wybrzeżem Kości Słoniowej. Dla Rooneya nie było problemu z obiecującymi wyjazdami, bo jak do diabła nożny komar Norwegia miałby pokonać Brazylię. Ogłosiliśmy, że będzie to pakiet prezentowy dla kibiców Liverpoolu wraz z tegorocznym „wideo”, w którym legenda Manchesteru United wiosłuje przez Liverpool. Widzieliśmy, jak tysiące kibiców Liverpoolu ustawiało się wzdłuż brzegów Mersey, by zrobić zdjęcie legendzie klubu odwiecznego rywala w obcisłej koszulce wiosłowej. Teraz Rooney moderuje.
Dla Norwegii Brazylia zatonęła, ku wielkiemu zaskoczeniu Rooneya. W studiu BBC Rooney po meczu z Norwegią przypomniał sobie o tym, co obiecał.
PRZECZYTAJ: Cała Anglia uważa, że to tylko Erling Haaland powinien się bać
„To byłem ja?” zażartował po ponownym obejrzeniu nagrania.
„Jestem człowiekiem słowa,” powiedział Rooney.
No, nie do końca dotrzymał słowa. To właśnie w rzece Mersey w Liverpoolu zostało wskazane w pierwotnym zakładzie.
Czytaj na Radiosporten: Neymar nigdy nie zapomni Ørjana Nylanda
Rooney obiecuje wiosłować, ale wymyka się z miejsca docelowego Liverpoolu.
„Mamy dużo do zrobienia, więc może będziemy musieli zrobić to na rzece Hudson. Tutaj, w Nowym Jorku. Jeśli BBC to naprawi, to pochodzi od Rooneya.
Przypuszczamy, że ktoś na wyspie już pracuje dla Wayne’a Rooneya, by „dotrzymał słowa” w sprawie Mersey.
Mądrze Rooney nie obiecywał nic więcej, jeśli Norwegia pokona Anglię.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo















