
Everton, Leeds, Stuttgart. Trzy kluby, które w ostatnim miesiącu zostały powiązane z naszym bramkarzem reprezentacji. Pojawiły się też wczesne plotki, że Manchester United i Manchester City mają na myśli 35-latka ze względu na szerokość bramkarza. Teraz pojawiły się doniesienia, że inny duży klub nawiązał kontakt z wolnym agentem Nylandem.
Ørjan Nyland miał wszelkie powody, by wracać z Mistrzostw Świata z podniesioną głową. Solidny jak skała przez całą fazę grupową, bramkarz, który dawał całej drużynie pewność siebie potrzebną do spełnienia swoich postaci. Następnie przyszedł mecz z Brazylią, w którym Nyland odegrał kluczową rolę w historycznym awanse do ćwierćfinału. Przeciwko Anglii pierwszy błąd bramkarski popełnił Nyland, ale to nie bramkarz przegrał mecz z Norwegią. W każdym razie Nyland zdobył uwagę kilku klubów.
Teraz także RB Leipzig. Według dziennikarza Sky Sports, Floriana Plettenberga, trzeci najlepszy klub Bundesligi rzucił się w walkę o podpis Nylanda.
Niemiecki dziennikarz informuje, że negocjacje są w toku, a Nyland jest uważany za możliwego następcę Petera Gulácsiego, który prowadzi rozmowy z hiszpańskim Villarrealem.
Nyland nie tylko szuka dużego klubu, ale też sporo czasu na boisku. W RB Lipsk 24-letni Maarten Vandevoordt został na końcu sezonu podstawowym bramkarzem, gdy doświadczony Gulacsi zmierzał do spodziewanego odpadnięcia latem. Teraz nadchodzi wyjście, RB Lipsk potrzebuje doświadczonego bramkarza takiego jak Nyland, który z sukcesem przychodzi bezpośrednio z meczów na największej scenie.
Młody, nieznany pierwszy bramkarz jako rywal o czas gry. Walka o tytuł w Bundeslidze. Mecze Ligi Mistrzów. Brzmi jak dobre dopasowanie do Nylanda.















