Polka przeszła przez piekło i wygrała. Chwalińska w najlepszej czwórce!

2
Wielki dzień polskiego tenisa! Chwalińska z kolejnym sukcesem. Zdjęcie - Iván Aguilar, x.

Maja Chwalińska zachwyciła w Wuhan! Po thrillerze pokonała Sakkari i awansowała do półfinału.

Maja Chwalińska jest o krok od największego sukcesu w karierze. Polska tenisistka pokonała Marię Sakkari 6:0, 3:6, 7:5 w ćwierćfinale turnieju WTA w Wuhan i zameldowała się w najlepszej czwórce prestiżowej imprezy.

Spotkanie trwało ponad dwie i pół godziny i dostarczyło ogromnych emocji. Po wykorzystaniu piłki meczowej Polka mogła jedynie uklęknąć na korcie, nie kryjąc wzruszenia po kolejnym znakomitym występie.

Nokaut w pierwszym secie

Chwalińska rozpoczęła mecz w imponującym stylu. Już w pierwszym gemie przełamała Greczynkę, a chwilę później całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Polka imponowała różnorodnością zagrań, świetnie zmieniała tempo wymian i popełniała bardzo niewiele błędów.

Efekt? Prawdziwa demolka. Pierwszy set trwał zaledwie około 30 minut i zakończył się wynikiem 6:0. Sakkari była kompletnie bezradna wobec znakomitej gry reprezentantki Polski.

Przeczytaj także – Francuzi pokazali klasę. Tak uczcili pamięć byłego reprezentanta Polski

Sakkari wróciła do gry

Druga partia wyglądała już zupełnie inaczej. Greczynka poprawiła serwis i zaczęła grać znacznie agresywniej. Szybko zdobyła przewagę przełamania, której nie oddała do końca seta.

Chwalińska próbowała odrobić straty, ale bardziej doświadczona rywalka nie dopuściła do odwrócenia losów partii. Sakkari wygrała 6:3 i doprowadziła do decydującego seta.

Przeczytaj także – 16 goli i wciąż nie zwalnia. Polak został piłkarzem miesiąca

Wojna nerwów o półfinał

Trzecia odsłona była prawdziwym tenisowym thrillerem. Obie zawodniczki miały swoje szanse na przełamanie, ale długo żadna nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Polka kilkukrotnie była bardzo blisko zdobycia kluczowego breaka, jednak Sakkari skutecznie wychodziła z opresji. Gdy wydawało się, że losy meczu rozstrzygnie tie-break, Greczynka popełniła błędy, z których Chwalińska skorzystała bez wahania.

Przy stanie 6:5 dla Polki przyszła pierwsza piłka meczowa. Chwalińska zachowała zimną krew i zakończyła spotkanie, wygrywając trzeciego seta 7:5.

Możliwy polski hit w półfinale

Dzięki zwycięstwu Maja Chwalińska awansowała do półfinału turnieju w Wuhan. Teraz czeka na wyłonienie kolejnej rywalki. Niewykluczone, że kibice zobaczą polski pojedynek na najwyższym poziomie, ponieważ o awans do półfinału walczy również Iga Świątek.

Dla Chwalińskiej to kolejny dowód, że jej świetna forma w azjatyckiej części sezonu nie jest przypadkiem. Polka ponownie pokazała charakter, odporność psychiczną i tenis, który pozwala myśleć o walce z najlepszymi zawodniczkami świata.

Brak postów do wyświetlenia