
Polska siatkówka na zakręcie. Lavarini pokazuje drogę do sukcesu.
Reprezentacja Polski siatkarek wróciła z mistrzostw Europy z czwartym miejscem – najlepszym od lat sygnałem, że Biało‑Czerwone realnie pukają do drzwi światowej elity. Ale Stefano Lavarini nie zamierza pudrować rzeczywistości. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet, włoski selekcjoner wskazał, co musi się wydarzyć, aby Polska walczyła o medale na mistrzostwach świata 2027 i igrzyskach olimpijskich 2028.
🗣️ 𝐒𝐭𝐞𝐟𝐚𝐧𝐨 𝐋𝐚𝐯𝐚𝐫𝐢𝐧𝐢 po powrocie z mistrzostw Europy 🇵🇱🏐#EuroVolleyW pic.twitter.com/3QkMECEnFk
— Polsat Sport (@polsatsport) September 8, 2026
System, nie tylko kadra. Lavarini o prawdziwym źródle sukcesu
Włoski trener podkreślił, że rozwój reprezentacji nie zaczyna się w Spale, ale… w klubach.
„Kluczowe jest, co robią dziewczyny w kontekście zaangażowania w pracę, rozwoju, ale także wyborów klubowych. Jeśli zawodniczka w klubie odbywa średnio 200 treningów i gra 50 meczów, trudno zrobić znaczącą różnicę, kiedy w kadrze mamy 30 treningów” – zaznaczył Lavarini.
To jasny komunikat: bez odpowiedniego środowiska klubowego nie da się zbudować drużyny gotowej na medale. Kadra może być impulsem, ale nie zastąpi całorocznej pracy.
Przeczytaj także – Grbić skomentował polskie siatkarki. Nie owija w bawełnę
Reprezentacja jest lustrem całej dyscypliny
Lavarini zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za wyniki kadry nie spoczywa wyłącznie na sztabie.
„Każda indywidualna decyzja, organizacja rozgrywek i zarządzanie klubami wpływa na wyniki reprezentacji. Reprezentacja narodowa jest odbiciem sytuacji dyscypliny w całym kraju” – podkreślił.
To mocny sygnał do środowiska: jeśli Polska chce dogonić Włochy, Turcję czy USA, musi rozwijać cały system – od szkolenia młodzieży po profesjonalizację ligowych struktur.
Przeczytaj także – Stysiak po mistrzostwach Europy. „Powiem szczerze” – mocny głos liderki kadry
Jak dogonić światową elitę? Lavarini wskazuje kierunek
Włoski szkoleniowiec nie ukrywa, że Polki mają potencjał fizyczny i techniczny, który pozwala myśleć o medalach. Problemem jest jednak sposób jego wykorzystania.
„Siatkówka jako system musi się rozwijać na wszystkich frontach. Musimy znaleźć sposób na rozwój zawodniczek w oparciu o cechy, którymi już dysponują” – skwitował.
To oznacza m.in.:
- bardziej wymagające środowisko treningowe,
- większą konkurencję w klubach,
- regularną grę na najwyższym poziomie,
- ciągłą pracę nad fizycznością i techniką,
- stabilność i profesjonalizację ligi.
Lavarini już udowodnił, że potrafi budować wyniki
Stefano Lavarini prowadzi polską kadrę od 2022 roku. W tym czasie zdobył trzy brązowe medale Ligi Narodów, a Polska wróciła do grona drużyn, które realnie liczą się w Europie.
Ale teraz zaczyna się etap najtrudniejszy: przeskok z „bardzo dobrej drużyny” do „medalowej potęgi”. I według Lavariniego nie zrobi tego sam – potrzebuje współpracy całego środowiska.
Polska ma szansę. Warunek? Odważne decyzje już teraz
Jeśli kluby, zawodniczki i federacja pójdą drogą wskazaną przez Lavariniego, Polska może być jedną z najbardziej rozwijających się reprezentacji świata w kolejnych latach. Jeśli nie – czwarte miejsce na Euro może okazać się sufitem.












