Reprezentacja Anglii na Mistrzostwa Świata: Pięć decyzji, które Thomas Tuchel strasznie opuścił

0

Nie jest tajemnicą, że nie jestem szczególnie entuzjastycznie nastawiony do sposobu przewodzenia Thomasa Tuchela. – Wiem, że wielu go chwali jako geniusza, ale z mojego punktu widzenia jest zbyt nudny i ograniczony zasadami, by wzbudzić prawdziwy entuzjazm.

Thomas Tuchel potwierdził dziś rano skład Anglii na Mistrzostwa Świata – i już popełnił kilka oczywistych błędów.

Radiosporten: Morten Hjulman idealnie pasuje do nowej pomocy Jose Mourinho

Wybór 26 zawodników przez Niemca wywołał silne reakcje wśród kibiców Three Lions, a wielu zastanawia się, co tak naprawdę robi. Tuchel wydaje się mocno stawiać na morale drużyny i „zawodników, którym może zaufać” podczas mistrzostw w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku.

https://youtu.be/PkOf1Yg6G8E

Z drugiej strony, kilku największych talentów Anglii zostanie tego lata w domu.

Przeczytaj także: Kapitan Tottenhamu opuszcza ostatni i decydujący mecz sezonu 

Oto pięć decyzji, które naszym zdaniem Tuchel całkowicie się mylił.

1. Pominięcie Harry’ego Maguire’a

Trudno zrozumieć, co jeszcze Maguire mógł zrobić, by zasłużyć na swoje miejsce. W ostatnich miesiącach był znakomity dla Manchesteru United i odegrał kluczową rolę, gdy klub awansował ze środka tabeli na trzecie miejsce pod wodzą Michaela Carricka.

Z 66 występami w reprezentacji 33-latek ma bezcenne doświadczenie z wielkich mistrzostw – grał na Mistrzostwach Świata w 2018 i 2022 roku oraz na Mistrzostwach Europy w 2020 roku. Rozegrał także solidny mecz przeciwko Urugwajowi w marcu.

Dodatkowo Maguire stanowi zagrożenie w polu karnym przeciwnika dzięki swojej fizyczności. Anglia mogłaby przydać taki plan B, zwłaszcza że Dominic Calvert-Lewin z Leeds również jest pomijany.

2. Tylko jeden specjalista na lewym obrońcy

Być może najbardziej sensacyjna decyzja ze wszystkich. Nico O’Reilly bez wątpienia zasłużył na swoje miejsce, a obrońca Manchesteru City prawdopodobnie od początku meczu z Chorwacją będzie lewym obrońcą.

Ale jeśli zostanie ranny lub zawieszony? Wtedy Anglia nie będzie miała odpowiedniej osłony.

Trzy opcje to Djed Spence, Tino Livramento (obaj naturalni prawi obrońcy) lub Dan Burn. Spence nie jest zawodnikiem pierwszego składu słabej drużyny Spurs. Livramento rzadko jest wolny od kontuzji i miał problemy z czołowymi przeciwnikami w Lidze Mistrzów dla Newcastle. Burn nie powinien był być w pobliżu drużyny na samym początku.

Wybrany pozornie ze względu na osobowość, były zawodnik Darlington i Wigan byłby wymagającym wyborem w wyjściowej jedenastce.

Jego kolega z drużyny, Lewis Hall, powinien był dostać szansę po znakomitym sezonie. Hall jest silny, szybki i dobry z piłką – i potrafi walczyć z O’Reillym o pozycję lewego obrońcy przez następną dekadę.

3. Nieobecność Trenta Alexandra-Arnolda

Alexander-Arnold jest podzielany przez większość osób. Od dawna wiadomo, że Tuchel nie jest wielkim fanem gwiazdy Realu Madryt, ale i tak jest to szkoda.

Bo niewielu kibiców Anglii oceniałoby go za takimi zawodnikami jak Spence i Livramento. Były zawodnik Liverpoolu ma na koncie niewiele innych meczów. To często właśnie niewielkie różnice decydują o ważnych meczach play-offów.

Krytycy wskażą na okazjonalne braki koncentracji w obronie – i to jest zrozumiałe. Ale czy Livramento i Spence naprawdę są lepsi?

4. Jordan Henderson…

Kompletna zagadka.

Podobnie jak Burn, Henderson dostaje miejsce w samolocie, bo „nadaje ton w szatni”. To niemal brzmi jak miażdżąca krytyka sztabu szkoleniowego.

Henderson miał fantastyczną karierę i kiedyś słusznie był jednym z pierwszych nazwisk w składzie. Ale ten czas dawno minął. 35-latek – skończy 36 lat 17 czerwca, tego samego dnia, gdy Anglia zmierzy się z Chorwacją – nigdy nie powinien był zostać wybrany przed znacznie lepszym Adamem Whartonem.

Jeśli Tuchel naprawdę chciał Hendersona w drużynie, powinien był mieć go w sztabie trenerskim.

5. Trzy wskazówki

Decyzja o sprowadzeniu zarówno Ivana Toneya, jak i Olliego Watkinsa jako rezerwowych dla Harry’ego Kane’a to kolejna zagadka – zwłaszcza że na lewym obrońcy wstawiono tylko jednego specjalistę.

Toney opuścił Premier League, by zarabiać duże pieniądze w Arabii Saudyjskiej. Tak, dobrze sobie radzi, zdobywając 32 gole dla Al-Ahli w tym sezonie. Ale nawet jeśli odłożymy na bok moralne argumenty: czy zawodnik z ligi kilka poziomów poniżej Premier League naprawdę powinien być brany pod uwagę?

Watkins był rozsądnym wyborem. Miał mocne zakończenie sezonu w Aston Villi i pokazał na Euro 2024, że potrafi wchodzić z ławki rezerwowych i wpływać na mecze. Watkins i Kane wystarczyliby – z Marcusem Rashfordem jako planem C.

Brak postów do wyświetlenia