Singapurski pokaz siły. Polka nie zostawiła złudzeń

0
WTA zareagowała natychmiast. Występ Chwalińskiej mówił sam za siebie. Zdjęcie - WTA: x.

Maja Chwalińska coraz śmielej zaznacza swoją obecność podczas turnieju WTA 500 w Singapurze.

Polska tenisistka pewnie pokonała Ołeksandrę Olijnykową, oddając rywalce zaledwie jednego gema i meldując się w ćwierćfinale zawodów. Jej znakomity występ odbił się szerokim echem także wśród przedstawicieli światowego tenisa.

Jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja Chwalińskiej nie była tak komfortowa. Po udanym Roland Garros nie brakowało trudniejszych momentów. Problemy zdrowotne, szybkie pożegnanie z Wimbledonem oraz nieudany początek US Open sprawiły, że Polka nie mogła złapać odpowiedniego rytmu.

W Singapurze widać jednak zupełnie inną zawodniczkę. Już w pierwszej rundzie wyeliminowała Rebeccę Sramkovą, a w kolejnym spotkaniu zaprezentowała tenis na bardzo wysokim poziomie. Starcie z Olijnykową zakończyło się błyskawicznie. Wynik 6:0, 6:1 najlepiej pokazuje przewagę Polki, która od początku do końca kontrolowała przebieg rywalizacji.

Przeczytaj: Flick zrobił z Barcelony walec. Lewandowski wciąż w liczbach bije większość

Po meczu Chwalińska podkreślała, że dobrze zna styl gry Ukrainki i była przygotowana na wymagające spotkanie. Jak przyznała, kluczem okazała się cierpliwość oraz konsekwentna realizacja własnego planu taktycznego.

Bardzo szybko na występ Polki zareagowała także organizacja WTA. W mediach społecznościowych pojawił się komunikat chwalący grę Chwalińskiej i jej awans do kolejnej rundy. To kolejny dowód na to, że forma 24-letniej tenisistki została dostrzeżona przez światowe środowisko tenisowe.

Przeczytaj: Gwiazdy na jednej scenie – Świątek kontra najlepsze w Seulu

Przed Polką jednak jeszcze większe wyzwanie. W ćwierćfinale zmierzy się z Elise Mertens, jedną z najbardziej doświadczonych zawodniczek w stawce. Jeśli utrzyma poziom zaprezentowany przeciwko Olijnykowej, może jednak z optymizmem patrzeć na dalszą część turnieju.

Singapur staje się dla Chwalińskiej miejscem odbudowy pewności siebie. Dwa przekonujące zwycięstwa pokazują, że Polka znów może być groźna dla najlepszych tenisistek świata.

Brak postów do wyświetlenia