
Nastolatek Yan Diomande w ciągu ostatnich sześciu miesięcy znalazł się na liście życzeń kilku najlepszych europejskich klubów (takich jak jego kolega z drużyny Nusa), gdzie podobno Liverpool jest szczególnie aktywny w ofensywie. Sam reprezentant z Wybrzeża Kości Słoniowej nie spieszy się. W tym tygodniu powtórzył swój plan na nadchodzący sezon.
Według źródeł Bulinews , RB Lipsk zamierza zatrzymać Diomande na resztę lata, chyba że pojawi się naprawdę niezwykła oferta. 19-latek pokazuje w wywiadzie dla niemieckich mediów, że jego planem jest kontynuowanie sukcesów w RB Lipsk, przy najlepszych warunkach pracy dla rozwoju.
PRZECZYTAJ: „Gdybym był Arne Slotem, nie miałbym Salaha blisko Anfield w ostatnim meczu!”
„Jeśli wyobrażasz sobie, że ktoś mówi, że musisz iść do Chelsea albo Realu Madryt, żeby wykonać tę pracę, oczywiście będziesz szczęśliwy i zmotywowany, by robić więcej, ale nie myślę o takich rzeczach, bo staram się skupić na boisku. Ponieważ moją pracą jest gra w piłkę nożną, wszystko inne zostawiam poza boiskiem. Motywuje mnie to, gdy kluby o mnie mówią. Jestem skupiony. Mój kontrakt trwa do 2030 roku, więc mam jeszcze cztery lata. Nie wiem, co się stanie potem. Jestem zawodnikiem Lipska,” powiedział Diomande po ostatnim meczu Bundesligi dla trzeciego najlepszego klubu Niemiec.
Zanim dodam obowiązkowe: „ale w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć”.















