Świat oszalał po tym, co zrobiła Świątek. Tak piszą o Polce po horrorze w Pekinie

0
Tak świat zareagował na wyczyn Świątek. Jedno słowo powtarza się wszędzie. Zdjęcie - We Are Tennis Türkiye, x.

Świat zachwycony Igą Świątek. Wielki powrót Polki obiegł zagraniczne media.

Iga Świątek po raz kolejny udowodniła, dlaczego należy do grona najlepszych tenisistek świata. Polka była o krok od sensacyjnej porażki z Donną Vekić w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie, ale zdołała odwrócić losy rywalizacji i awansować do 1/8 finału. Jej niezwykły comeback wywołał ogromne poruszenie w zagranicznych mediach.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli Chorwatki. Vekić wygrała pierwszego seta 6:4 i była coraz bliżej sprawienia niespodzianki. Prawdziwy dramat dla Świątek nastąpił jednak w drugiej partii, gdy przegrywała już 2:5. Wtedy liderka światowego tenisa pokazała charakter.

Po meczu sama przyznała, że frustracja stała się dodatkową motywacją do walki.

– Byłam wkurzona, sfrustrowana. Uważałam, że wcale nie gram źle, ale to było wciąż za mało. Chciałam coś zmienić – mówiła Polka.

Zmiana przyszła w idealnym momencie. Świątek zaczęła grać odważniej, agresywniej i przede wszystkim skuteczniej. Wygrała drugiego seta po tie-breaku 7:6, a w decydującej partii całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie, zwyciężając 6:2.

„Epicki” i „monumentalny” powrót

Występ Polki został szeroko skomentowany przez zagraniczne media. Dziennikarze nie kryli podziwu dla determinacji i odporności psychicznej tenisistki.

Serwis The Big Lead nazwał zwycięstwo Świątek „epickim powrotem”, podkreślając, że była na skraju porażki, zanim całkowicie odmieniła przebieg spotkania.

Z kolei Tennis Temple zwrócił uwagę na moment przełomowy meczu.

„Świątek została doprowadzona do ostateczności i dokonała niesamowitego powrotu. Gdy Vekić zaczęła słabnąć, Polka przejęła pełną kontrolę nad rywalizacją” – oceniono.

Jeszcze mocniejszych słów użył portal Canaltenis, który określił występ Polki mianem „monumentalnego powrotu”.

Według hiszpańskich dziennikarzy Świątek przebudziła się w kluczowym momencie, odzyskała rytm gry i zaczęła dominować, pozostawiając rywalce niewiele argumentów.

Przeczytaj także – Burza wokół Lewandowskiego! „Jeśli to prawda, nie powinien być kapitanem kadry”

Rozczarowanie w Chorwacji

O ile światowe media zachwycały się postawą Polki, o tyle w Chorwacji dominował smutek i niedowierzanie. Tamtejsza Federacja Tenisowa przyznała, że Donna Vekić była bardzo blisko jednego z najbardziej prestiżowych zwycięstw w sezonie.

„Donna na długo zapamięta ten mecz. Była naprawdę blisko awansu, ale była liderka światowego rankingu znalazła sposób na odwrócenie losów spotkania” – napisano w oficjalnym komunikacie.

Przeczytaj także – Kamil Stoch wraca! Legenda znów w grze

Kolejne wyzwanie przed Polką

Dzięki zwycięstwu Świątek zameldowała się w 1/8 finału turnieju w Pekinie. O miejsce w ćwierćfinale zmierzy się z Ivą Jović lub Kamillą Rachimową.

Po meczu z Vekić jedno jest pewne. Nawet gdy wydaje się, że Polka jest pod ścianą, wciąż potrafi znaleźć drogę do zwycięstwa. W Pekinie pokazała nie tylko tenisową klasę, ale również mentalność prawdziwej mistrzyni.

Brak postów do wyświetlenia