
„Masters uwalnia frustrację – ale poufność wciąż go łączy”
115 oskarżeń Manchesteru City wciąż wisi nad Premier League niczym ciemna chmura – a teraz szef ligi Richard Masters przyznaje, że sprawa trwała „dłużej niż się spodziewano”.
W lutym 2023 roku Premier League oskarżyła Manchester City o 115 naruszeń finansowych w latach 2009–2018. Trzy i pół roku później świat piłki nożnej wciąż czeka na oficjalny werdykt.
Przeczytaj: Nowe drzwi otwierają się dla Alexandra Sørlotha
City zaprzecza jakimkolwiek przewinieniom, ale jeśli zostaną uznani za winnych, ryzykują wszystko – od grzywien i odjęć punktów po wykluczenie z Premier League – lub odebranie tytułów z tego dziewięcioletniego okresu.
12 tygodni przesłuchań – ale bez werdyktu
Przesłuchanie między City a Premier League trwało 12 tygodni, od września do grudnia 2024 roku. Ze względu na ogromną ilość informacji, czas między rozprawą a wyrokiem znacznie się wydłużył ponad oczekiwania.
City tymczasem wydało 690 milionów funtów na nowych zawodników – i zdobyło sześć ważnych trofeów, w tym Ligę Mistrzów. Jednak sukces na boisku nie uspokoił frustracji rywali, którzy wciąż czekają na decyzję.
Masters: „Rozumiem frustrację”
Richard Masters wypowiedział się na ten temat w wywiadzie dla Sky News:
„Nasze zasady są bardzo jasne: muszę zachować wszystko w tajemnicy, dopóki nie będziemy gotowi podjąć decyzji. Nie mogę podać aktualizacji co do czasu ani co się dzieje. Jest tylko jedna droga do tego – pozwolić procesowi przebiegać swoim torem.
„Zajęło to więcej czasu, niż się spodziewałem, i rozumiem frustrację.
Rywale mogli pochwalić się 100 milionami funtów
W czerwcu ujawniono, że czterech rywali City – Tottenham, Arsenal, Liverpool i Manchester United – mogą domagać się po 100 milionów funtów odszkodowania, jeśli City zostanie uznane za winnego. Ale prawdopodobnie będą musieli jeszcze trochę poczekać, by zobaczyć potencjalną kwotę dziewięciocyfrową.
Czytaj o angielskich klubach: Został wyrzucony z Mistrzostw Świata przez Ødegaarda – teraz Guimaraes jest chwalony przez swojego nowego kapitana
Masters w sprawie Chelsea: „Nie do porównania”
Masters wyjaśnił również, dlaczego sprawa Chelsea – która zakończyła się grzywną w wysokości 10 milionów funtów i zawieszeniem zakazu transferów – zasadniczo różni się od sprawy City:
„W przypadku Chelsea nowi właściciele ujawnili wszystkie informacje i zdecydowaliśmy się zawrzeć umowę sankcyjną. Baza dowodowa i brak świadków – nikt z osób zaangażowanych w te płatności nie jest już w klubie. Nie możemy ich przesłuchać, baza dowodowa nie jest kompletna.
„Alternatywą było przejście przez kontrowersyjną drogę komisyjną. Nie jestem pewien, czy moglibyśmy podnieść wszystkie zarzuty. Podjęliśmy decyzję, że porozumienie sankcyjne jest najlepszym rozwiązaniem dla ligi i doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy zgadzają się, iż było to właściwe podejście. Musimy to po prostu zaakceptować.
Droga naprzód
Podczas gdy City wciąż czeka na werdykt, spekulacje na temat tego, co się wydarzy, trwają. Jedno jest pewne: sprawa wystawiła reputację Premier League na próbę – a frustracja zarówno wewnątrz, jak i poza nią rośnie z każdym dniem bez wyjaśnień.













