
Lukas Bergvall został sprowadzony do Tottenhamu w 2024 roku, a przez całe lato mówiono, że szwedzki reprezentant odchodzi z klubu. Coś się wydarzyło, bo teraz 20-latek wyciągnął pióro i podpisał kontrakt, czego nikt z zewnątrz się nie spodziewał.
W swoim debiutanckim sezonie w Tottenhamie 2024/25 Lucas Bergvall wywalczył sobie miejsce wśród najlepszych młodych pomocników w Europie, pomagając Tottenhamowi zdobyć tytuł mistrza Europy. Potem przyszło „codzienne życie” w zeszłym sezonie, gdy poważna kontuzja kostki i jeden słaby gol w 33 meczach odzwierciedlały fatalny sezon Tottenhamu.
PRZECZYTAJ: Bodø/Glimt „zaznaczył” nowy, imponujący rekord Manuela Neuera
Bergvall miał za sobą okresy pracy u trzech różnych menedżerów Tottenhamu, zaczynając od solidnego czasu gry w Postecoglou, a potem w drobnej roli pod wodzą Thomasa Franka. Szwed ledwo pojawiał się na boisku, gdy Roberto de Zerbi był sterem w ostatnich meczach sezonu. Według The Athletic, 20-latek dał Tottenhamowi jasny sygnał, że „chce nowych wyzwań”.
Teraz okazuje się, że „nowe wyzwania” Bergvalla będą dla De Zerbi i Tottenhamu. W piątek klub potwierdził, że Szwed podpisał przedłużenie kontraktu.
Czytaj na F7: Todd Boehly i Mark Walter sprzedają Chelsea, bo muszą
„Czuję, że budujemy tu coś naprawdę dobrego. To ekscytujący czas dla klubu i dlatego cieszę się, że mogę przedłużyć kontrakt. Zawsze staram się osiągnąć jak najwięcej i być najlepszą wersją siebie – zarówno na boisku, jak i poza nim, i wiem, że to jest dla mnie odpowiednie miejsce,” powiedział Bergvall na stronie internetowej klubu.
Dobra, to wszystko, teraz Bergvall ją dostarczy. Tottenham zdecydowanie potrzebuje goli.













