
Manchester United przez kilka miesięcy szukał nowego lewego obrońcy, a głównym celem był 22-letni zawodnik Newcastle. Czerwone Diabły próbowały swoich sił w licytacji, ale szybko spotkały się z zamkniętymi drzwiami na St. James’ Park. Po zamknięciu okna transferowego na początku miesiąca, różne angielskie media donosiły, że United będą mocno starać się o Halla w styczniowym okienku. W piątek to także zostało zamknięte.
Kontrakt Lewisa Halla wygasa w 2028 roku, kiedy Manchester United dostrzegł okazję do wywalczenia „przyzwoitej” kwoty transferowej. W piątek Newcastle potwierdziło zmianę sytuacji w Hall Hall.
PRZECZYTAJ: Giggs ujawnia ironiczny powód, dla którego Kylian Mbappé nie zagrał w Manchesterze United
Ponieważ 22-latek przedłużył już kontrakt do 2031 roku i daje spokój ducha na St. James’ Park.
„Jestem niezwykle szczęśliwy. To moment, z którego jestem bardzo dumny. To wielka przyjemność grać dla tego klubu i reprezentować kibiców. Wiem, jak wiele to dla nich znaczy,” powiedział lewy obrońca w oświadczeniu.
Trener Matthias Jaissle jest oczywiście również zadowolony.
„Jestem pod wrażeniem Lewisa odkąd tu przyjechałem. Jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem i dla tego, co tu budujemy, więc to ekscytująca wiadomość… Najbardziej cieszy mnie to, że uważam, iż najlepsze z Lewisa dopiero nadejdzie.”
Czytaj na F7: Todd Boehly i Mark Walter sprzedają Chelsea, bo muszą
W kontrakcie nie powinno być klauzuli wykupu, więc zasadniczo przedłużenie umowy Halla z Newcastle oznacza, że drzwi są zamknięte – również w styczniu. I w przyszłe lato.











