Tottenham nie może się doczekać fantastycznego rozgrywającego wartego 50 milionów euro

0

Tottenham znajduje się w środku walki o utrzymanie. Mimo to zespół rekrutacyjny już ma oko na letnie okno transferowe, wiedząc, że wszystko zmienia się w przypadku spadku.

Założenie jest proste, ale brutalne: jeśli Spurs przetrwają w Premier League, zadbają o to, by kolejny koszmarny sezon nigdy się nie powtórzył. A wszystko zaczyna się od podpisywania kontraktów.

Przeczytaj: Andreas Christensen! – Wybiera „miłość ponad pieniądze”

Później dziś, w sobotę, ich „partner do spadku” West Ham zagra na wyjeździe na St. James’ Park z Newcastle, co oznacza, że Tottenham może obstawiać wynik swojego meczu dopiero we wtorek. – Mierzą się z Chelsea, która jest w trakcie zatrudniania Xabiego Alonso w Stambord Brigde.

Kilka pozycji wymaga wzmocnienia – zwłaszcza z zawodnikami, którzy są naprawdę sprawni i mogą dawać świetne występy tydzień po tygodniu.

Teraz pojawiają się doniesienia, że nieosiągnięty cel transferowy z zeszłego roku znów jest na radarze.

Dlaczego Tottenham chce Morgana Gibbs-White’a

Według TeamTalk , Tottenham jest jednym z kilku zespołów, które wykazują „trwałe zainteresowanie” Morganem Gibbs-Whitem – rok po tym, jak odrzucił transfer do północnego Londynu, by pozostać w Nottingham Forest.

Manchester United również od dawna podziwia 26-latka. Ale teraz wszystko wskazuje na nowy pobyt na City Ground.

Kiedy Gibbs-White odrzucił Spurs zeszłego lata, podpisał nowy kontrakt do 2028 roku. Jednocześnie usunięto klauzulę wykupu. A Forest powinien być teraz znacznie bardziej spokojny w kwestii swojej przyszłości.

Innymi słowy: Nie będzie łatwiej odciągnąć rozgrywającego – zwłaszcza po kolejnym znakomitym sezonie.

„Jest w fantastycznej formie”

„Wszyscy wiedzą, jakim jest zawodnikiem,” powiedział niedawno kolega z drużyny Ola Aina w rozmowie z TNT Sports .

„Są sytuacje, w których liczymy tylko na niego, by uratował nas z kłopotów – albo by utrzymać się na dobrych pozycjach. Ma absolutnie fantastyczne zakończenie sezonu i mam nadzieję, że tak będzie kontynuować.

Pytanie brzmi, czy sytuacja kontraktowa może zmienić wszystko. Gibbs-White wchodzi w ostatnie dwa lata swojej umowy. Czy Tottenham będzie skłonny zapłacić tę cenę – która prawdopodobnie będzie bardzo wysoka?

Rywale mogą zepsuć plan

Gotowość Nottingham Forest do utrzymania Gibbs-White’a może jednak ocenić jeden inny zawodnik: Elliot Anderson.

Klub z East Midlands raczej nie będzie chciał stracić więcej niż jednego kluczowego zawodnika w letnim okienku. A Anderson wydaje się chętny, by uciec.

Najsilniejszymi powiązaniami z reprezentantem Anglii są Manchester United i Manchester City – których przewidywana cena przekracza 100 milionów funtów.

Właśnie dlatego Forest raczej nie odpuści ani Andersona, ani Gibbs-White’a. A wtedy Tottenhamowi będzie bardzo trudno zdobyć swojego zawodnika.

Czy Spurs mają już rozwiązanie?

Podczas gdy poszukiwania Gibbs-White’a trwają, James Maddison jest bliski powrotu. Może Tottenham ma już jedno rozwiązanie w składzie?

Ponadto klub czeka na Xaviego Simonsa, który jest nieobecny z powodu kontuzji więzadła krzyżowego. Dwie siły kreatywne, które mogą sprawić, że potrzeba nowego rozgrywającego jest mniej pilna.

Ale jedno jest pewne: lato w północnym Londynie będzie dalekie od spokojności.


Przeczytaj: Chce Antonio Nusy w walce o tytuł Premier League

Brak postów do wyświetlenia