
Nicola Zalewski bohaterem Atalanty! Włosi nie mają wątpliwości. „Gwiazda meczu”.
Nicola Zalewski ponownie znalazł się w centrum uwagi włoskich mediów. Reprezentant Polski był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku w zremisowanym przez Atalantę meczu z Fiorentiną (2:2), notując gola oraz asystę. Po końcowym gwizdku dziennikarze zgodnie uznali go za bohatera zespołu z Bergamo.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋! ⚽ 𝐙𝐀𝐋𝐄𝐖𝐒𝐊𝐈 𝐁𝐎𝐇𝐀𝐓𝐄𝐑𝐄𝐌! 🇵🇱🦸
Długo czekał Nicola na to trafienie, ale wreszcie się doczekał! 🎯 Polak rozgrywa swój najlepszy mecz w tym sezonie! 🧨🔥 #włoskarobota 🇮🇹 https://t.co/GpRgXrXmtQ
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 29, 2026
Jeszcze kilka tygodni temu forma Zalewskiego budziła pytania, ale ostatnie występy pokazują, że Polak wraca do swojej najlepszej dyspozycji. Po asyście zanotowanej w starciu z Milanem, skrzydłowy błysnął także we Florencji. Najpierw obsłużył świetnym podaniem Charlesa De Ketelaere, a po przerwie sam wpisał się na listę strzelców, ratując Atalancie cenny punkt.
Przeczytaj także – Koniec koszmaru reprezentanta Polski! Wrócił do gry po 172 dniach
Włoskie media nie szczędziły 24-latkowi pochwał. „Tuttosport” nazwał go wprost „gwiazdą meczu”, podkreślając jego kluczowy wpływ na wynik spotkania. Z kolei „TuttoMercato” zwróciło uwagę na imponujące umiejętności techniczne Polaka.
– Prawa czy lewa? Nadal nie wiemy, która noga jest lepsza. Wiemy jednak, że wykonuje świetne techniczne zagrania każdą nogą – napisali włoscy dziennikarze, wystawiając Zalewskiemu wysoką notę 7,5.
Jeszcze dalej poszedł portal Virgilio.it, który docenił nie tylko liczby, ale również wkład zawodnika w grę defensywną.
– Bramki, asysty i mnóstwo pomocy w obronie. Czego chcieć więcej od skrzydłowego? Chyba niczego. Niezbędny do utrzymania remisu – oceniono.
Spektakularny występ Polaka odnotował także „Corriere dello Sport”, publikując wymowny nagłówek: „Zalewski ratuje Sarriego”. W pomeczowych ocenach reprezentant Polski należał do najwyżej ocenianych zawodników Atalanty.
Przeczytaj także – Były selekcjoner Polski kandydatem do objęcia Juventusu. Włosi ujawnili kulisy
Zalewski spędził na murawie 84 minuty i był jednym z ostatnich piłkarzy zespołu z Bergamo, którzy opuścili boisko. Trener zdjął go dopiero pod koniec meczu, a jego miejsce zajął wracający po długiej kontuzji Kamaldeen Sulemana.
Choć indywidualna forma Polaka daje kibicom wiele powodów do optymizmu, sytuacja Atalanty w tabeli pozostaje daleka od oczekiwań. Zespół zajmuje dopiero 12. miejsce i nadal musi oglądać się za siebie. Jeśli jednak Zalewski utrzyma obecną dyspozycję, „La Dea” może liczyć na szybkie odbicie się od ligowego dołka.












