
Siedem przerzutów w tył w ostatnich dwóch meczach towarzyskich sprawiło, że Andoni Iraola zmarszczył brwi na ławce – i na konferencjach prasowych. Dlatego ostatni mecz towarzyski Liverpoolu był udany w niedzielę, bez żadnej gry wstecznej i z dwoma golami przeciwko Como. Dla Alissona szczególnie uspokajające było zobaczyć dwóch nowych zawodników przed sobą w polu karnym, których Brazylijczyk jest przekonany, że w tym sezonie wzmocnią defensywę.
Jeremy Jacquet i Ronald Araujo zaprezentowali mocną połowę razem z Virgilem van Dijkiem, imponując bramkarzowi Liverpoolu.
PRZECZYTAJ: Zakupowa szałowość Manchesteru City w Chelsea może zakończyć się na szalonych 190 mln funtów!
-Obaj zagrali bardzo, bardzo dobrze. Jeremy miał świetną pierwszą połowę (nawet zdobywając bramki), świetnie grał z piłką, świetnie grał w obronie i kontrolował przestrzeń za sobą i przed sobą. Świetny występ” – zaczyna Alisson, według Liverpool Echo.
-Ronald rozegrał też bardzo dobry mecz w drugiej połowie. Bardzo dobrze jest mieć silnego środkowego obrońcę, który może pomóc drużynie w głębi składu. Tego właśnie potrzebujemy, jeśli chcemy walczyć o trofea w tym sezonie” – powiedział bramkarz Liverpoolu.
Czytaj na F7: Mocne podpisanie! Alexander Sørloth ma teraz za sobą jednego z najlepszych środkowych obrońców na świecie
To właśnie potrzebujemy, by zdobywać tytuły.















