
Kryzys w Sheffield Wednesday jeszcze się nie skończył. Były właściciel Dejphon Chansiri jest w dużej mierze obwiniany za kompromitującą sytuację, w jakiej znalazł się tradycyjny klub, gdzie EFL rzuca kolejne punkty karne na klub z powodu niesamowitych problemów finansowych. Klub jest w stanie uchylności i jest mocno zadłużony wobec wierzycieli, dlatego w tym sezonie Championship grają z karą 18 punktów i ryzykują stratę punktów. Następny sezon również zaczyna się od ciężkich ładunków do przeniesienia.
Arise Capital Partners od dawna interesuje się zakupem The Owls, ale pojawiły się nowe przeszkody w próbie przejęcia klubu. W związku z tym Amerykanie, na czele z Davidem Storchem, zostali poinformowani, że ich oferta, która według BBC wynosi około £19 milionów, stanowi tylko ułamek kwoty potrzebnej dla niespłaconych wierzycieli, by uniknąć kary punktowej.
PRZECZYTAJ: Pochettino kandydat na wymarzoną posadę!
„Zostaliśmy poinformowani, że na początku następnego sezonu zostanie nałożona kara 15 punktów. Zasadniczo nie zgadzamy się z tą decyzją. To, co czyni tę sytuację szczególnie trudną, to fakt, że jest całkowicie wyjątkowa. Znaczna część długu klubu leży u poprzedniego właściciela, który nie zgodził się na umorzenie ani restrukturyzację tego długu,” wyjaśnia Storch w rozmowie z BBC.
Najpierw spadek do League One, potem początek sezonu z -15 punktami. Kibice Sheffield Wednesday czekają na ciężkie sezony sprzątania.
Czytaj o angielskich klubach: Geniusz wykształcony przez Xabiego Alonso wprowadza Ibrahima Mazę do Premier League















