
Wznowione rozmowy pokazują, że Arsenal jest gotów posunąć się do wielkich starań, ale różnica między klubami wciąż jest duża.
Arsenal wznowił negocjacje w sprawie obrońcy Aston Villi, Ezriego Konsy, a BBC Sport informuje o nowych kontaktach w ostatnich dniach. Mistrzowie Premier League wyraźnie priorytetowo traktują wzmocnienia defensywy dla Mikela Artety.
Przeczytaj: Supernapastnik Osimhen wreszcie zabłysnie w Premier League
Wiadomo, że Arsenal jest gotów zwiększyć swoją ofertę otwierającą na około 30 milionów funtów za reprezentanta Anglii. Jednak różnica między klubami wciąż jest znacząca.
Aston Villa jest nieugięta: wycena wynosi 60 milionów funtów i nie wykazują oznak złagodzenia.
Konsa jest ulubionym celem defensywnym Artety
28-latek nazywany jest „preferowanym celem defensywnym Mikela Artety” – szczegół, który wiele mówi o tym, jak wysoko Arsenal go notuje.
Po pozyskaniu Bruno Guimarãesa z Newcastle, Arsenal skupia się teraz na linii obronnej. Profil Konsy idealnie pasuje do systemu Artety.
Ci, którzy podejmują decyzje na Emirates, cenią zawodników z taktyczną elastycznością, a Arsenal „pozytywnie postrzega wszechstronność Konsy”. W czasie, gdy najlepsze drużyny równoważą mecze krajowe i europejskie, ta jakość stała się kluczowa.
Aston Villa: „60 milionów albo nic”
Pozycja negocjacyjna Villi jest solidna. Według BBC, „nie wykazują skłonności do akceptowania niczego poniżej ceny.” To daje Arsenalowi łatwy wybór: zapłacić – albo poszukać innych opcji.
Zasługi Konsy tłumaczą sprzeciw. W zeszłym sezonie rozegrał 48 meczów we wszystkich rozgrywkach dla Aston Villi – i pomógł zdobyć mistrzostwo w Lidze Europy. To mówi wszystko o wytrwałości i znaczeniu dla klubu.
BBC Sport donosi również, że Arsenal odbył „rozmowy badawcze z Tottenhamem na temat Cristiana Romero” – zanim Spurs uzgodnili kwotę z Atlético Madryt. Pokazuje to, że rekrutacja defensywna Arsenalu była zarówno aktywna, jak i szeroka. Ale Konsa jest teraz najjaśniejszym wyborem.
Nasze zdanie: „Warto o to walczyć?”
Dla kibiców Arsenalu daje to ostrożny optymizm.
Konsa ma pełny sens. Jest sprawdzony w Premier League, pewny siebie z piłką, silny w pojedynkach i na tyle doświadczony, by wchodzić do prestiżowych meczów bez konieczności przyzwyczajania się. Jeśli naprawdę jest preferowanym celem Artety, to powinno to mieć duże znaczenie.
Problemem jest cena. 60 milionów funtów to oszałamiająca suma dla obrońcy zbliżającego się do trzydziestki – nawet przy stabilności Konsy. Zwolennicy naturalnie będą się zastanawiać, czy jest miejsce na kompromis, zwłaszcza że pierwsza oferta wynosiła około 30 milionów. To nie jest mała różnica – to szalona różnica.
Jednocześnie elitarni obrońcy są drodzy nie bez powodu: niezawodność jest kosztowna. Arsenal stara się bronić tytułu, rywalizować głęboko w Europie i utrzymać się na szczycie. Sama głębia nie wystarcza – jakość musi być niepodważalna.
Konsa wydaje się zawodnikiem, który od razu może podnieść skład i dać Artecie wszechstronność, którą wyraźnie ceni.
Jeśli Villa będzie się trzymać mocno, Arsenal będzie musiał szybko zdecydować, czy to odpowiedni mecz do walki. Z perspektywy pełnych nadziei kibiców: wydaje się, że to umowa, dla której warto się bardzo starać – o ile ostateczna liczba nie zepsuje możliwości innych ważnych transferów.
Luis Enrique wprowadza bohatera Barcelony z Mistrzostw Świata, Ferrana Torresa















