Chce jeździć w Tottenhamie po uratowaniu miejsca w Premier League

0

Świat mógłby wyglądać zupełnie inaczej dla Tottenhamu (i West Hamu), gdyby wypożyczony João Palhinha nie trafił do siatki w niedzielę.

João Palhinha ponownie podkreślił chęć pozostania w Tottenhamie na stałe: „Kto nie chciałby grać dla Tottenhamu?”

Przeczytaj: Idziemy na świeżo po fantastycznym menedżerze Premier League po zwolnieniu Massimiliano Allegriego

Portugalczyk był stałym zawodnikiem Spurs w sezonie, który był bliski tragicznym okresowi. Był kluczowy, gdy klub podpisał nowy kontrakt w Premier League. Zdobył decydującego gola w weekendowym zwycięstwie 1-0 nad Evertonem u siebie na stadionie Tottenham Hotspur.

„Bardzo ważny dzień dla klubu, dla wszystkich i dla wszystkich kibiców. Jesteśmy bardzo zadowoleni z zakończenia tego dnia, ponieważ głównym celem było utrzymanie Tottenhamu w Premier League” – powiedział Palhinha po meczu dla ESPN.

„Od pierwszego dnia czuję się jak w domu”

Palhinha nie ukrywa, że lubi spędzać czas spędzony w londyńskim klubie.

„Zawsze dzieliłem się swoimi przemyśleniami. Od pierwszego dnia po przyjeździe czułem się jak w domu. Od kibiców, od publiczności. To jest topowy klub.

„Kto nie chciałby grać dla Tottenhamu i zostać tutaj? Mam tu wszystko, ale to jak małżeństwo,” mówi.

„Naprawdę chcę tu być”

30-latek podkreśla, że ma nadzieję na stały transfer.

„Mogę powiedzieć, że naprawdę chcę tu być. Bardzo dobrze bawiłem się w tym sezonie – mimo że był to trudny sezon dla klubu.

Palhinha dołączył do Bayernu Monachium z Fulham za deklarowaną sumę 51 milionów euro w 2024 roku. Miał trudności z ugruntowaniem pozycji jako stały podstawowy zawodnik w Niemczech, zanim wrócił do Anglii na wypożyczenie.

Teraz ma nadzieję, że pożyczony pobyt zostanie uczyniony stałym. Kibice Tottenhamu pewnie trzymają kciuki za to samo.

Przeczytaj na Popidol: „Diabeł nosi Pradę 2” dominuje w kinach na całym świecie

Brak postów do wyświetlenia