Dziś wieczorem nie będzie „wikingowego wiosłowania” na ruchomych schodach

0

Norwegia wybrała „taktyczną” postawę i odpoczywała na odpoczynek dziesięciu swoich zawodników, w tym Erlingowi Brautowi Haalandowi i Martinowi Ødegaardowi, podczas gdy Francja, która również awansowała do Mistrzostw Świata przed meczem, wybrała zwycięstwo i wystawiła najlepszych zawodników.

Selekcjoner reprezentacji Norwegii, Ståle Solbakken, został mocno skrytykowany za swoje „taktyki”, które całkowicie zrujnowały imprezę tutaj, na górach. „Kiedy Erling Braut Haaland powiedział przed meczem, że nie myśli o tym zbyt wiele i uważa, że Francja wygra zarówno jego, jak i turniej, rozumiemy, że decyzja o wystawieniu rezerw w sytuacji, w której kwalifikujemy się, zapadła już dawno temu.

Przeczytaj: Dlaczego Norwegia odpoczywała dziesięciu zawodników przeciwko Francji

Ståle Solbakken wyraźnie wycisnął zasadę: „Nigdy nie zmieniaj zwycięskiej drużyny”.

Przeczytaj: 100 najdroższych transferów piłkarskich wszech czasów

Wczoraj wieczorem zdecydowanie nie było wioślarstwa wioślarskiego po porażce Norwegii 1-4 z Francją!

https://youtu.be/ncu50EBP-6I

Preferencje meczu, wynik i gole – Les Bleus kompletnie perfekcyjna faza grupowa

Francja zapewniła sobie pierwsze miejsce w Grupie I, wygrywając przekonujące 4-1 z Norwegią na Boston Stadium – i zaprezentowała jeden z najbardziej kompletnych występów na Mistrzostwach Świata do tej pory.

Ousmane Dembélé był głównym zawodnikiem wieczoru. W pierwszej połowie zdobył hat-tricka, a Désiré Doué podwyższył na 4-1 – zapewniając komfortowy wieczór dla drużyny Didiera Deschampsa.

Mimo że Norwegia już awansowała do fazy pucharowej i odpoczywała kilku kluczowych zawodników, Francuzi byli bezwzględni i rzadko zagrożeni. Tylko krótki okres norweski dał sygnały, że mecz może być wyrównany.

Czytaj dalej F7: Dwóch gigantów Premier League rzuca się w rywalizację o Andreasa Schjelderupa


Francja ruszyła z impetem

Francja była bliska zdobycia gola już w pierwszej minucie, gdy Kylian Mbappé przedarł się i uderzył w poprzeczkę – Mathias Selvik musiał wykonać znakomitą interwencję.

Ostrzeżenie było jasne dla Norwegii i wkrótce nadeszła kara. W siódmej minucie Mbappé posłał piękne dośrodkowanie do Dembélé, który wszedł w pole karne, a następnie mocnym strzałem prawą nogą pokonał Selvika, dając wynik 1-0.

Norwegia miała trudności z radzeniem sobie z szybkością i ruchami francuskiego ataku, a przewaga została podwojona po 20 minutach. Ponownie Mbappé był asystentem – zagrał mimo Dembélé, mimo że Leo Østigård trzymał koszulkę. Skrzydłowy PSG skręcił do środka i oddał wspaniały strzał w dalszy róg.

Nadzieje na jednostronną pierwszą połowę na chwilę zostały rozwiane – zaledwie minutę później Andreas Schjelderup znalazł Thelo Aasgaarda, który spokojnie stworzył przestrzeń i niskim strzałem umieścił piłkę w dolnym rogu bramki. Zredukowano do 2-1.

Francja szybko odzyskała kontrolę. Dembélé przypieczętował hat-tricka w 32. minucie, gdy otrzymał podanie od Auréliena Tchouaméniego na skraju pola karnego. Po raz kolejny dano mu zbyt dużo przestrzeni – i ukarał Norwegię kolejnym pięknym wykończeniem obok Selvika. 3–1.


Norwegia nie wykorzystała rzutu karnego – a okazja została zmarnowana

Norwegia dostała złotą okazję, by wrócić do gry tuż po przerwie. Oscar Bobb odwrócił się od Theo Hernandeza w polu karnym i został powalony przez francuskiego obrońcę – sędzia Michael Oliver natychmiast wskazał na karę.

Jednak Jørgen Strand Larsen wykorzystał tę szansę. Rzut karny brakował siły i przekonania, a Mike Maignan łatwo obronił nisko lewy strzał – utrzymując tym samym dwubramkowe prowadzenie Francji.

Ten pudł praktycznie przebił nadzieje Norwegii. Chociaż Bobb wciąż był żywy i stworzył sobie szansę, wykończenie trafiło prosto do Maignana.


Doué przypieczętował pewne zwycięstwo

Gdy mecz był już rozstrzygnięty, Francja dokonała kilku późnych zmian – w tym odpoczywała Dembélé i Mbappé przed fazą pucharową.

Norwegia naciskała, ale miała problemy z tworzeniem klarownych okazji do zdobycia bramki, podczas gdy Francja wciąż była groźna za każdym razem, gdy atakowała. Theo Hernandez strzelił nad bramką pod koniec meczu, a Bradley Barcola sprawił kłopoty na lewym skrzydle po wejściu z ławki.

Ostatni rzut oka pojawił się w doliczonym czasie gry. Barcola posłał kuszące dośrodkowanie z lewej strony, a rezerwowy Désiré Doué wskoczył i pięknie skierował piłkę głową w prawy górny róg – ustalając wynik na 4-1.

Brak postów do wyświetlenia