
Saudyjczycy przegrali z Polakami. Michniewicz odzyskuje zaległe miliony.
Czesław Michniewicz znów znalazł się na czołówkach sportowych serwisów – tym razem nie z powodu wyników, lecz wyroku, który może być ważnym sygnałem dla trenerów pracujących poza Europą. Sportowy Sąd Arbitrażowy w Lozannie (CAS) przyznał rację byłemu selekcjonerowi reprezentacji Polski w sporze z saudyjskim Abha Club. Na konta Polaków trafiła łączna kwota 2,2 mln zł.
Być może zdążyliście zapomnieć, że Czesław Michniewicz pracował w Abha Club. On sam nie zapomniał, bo klub nie wypłacił umówionych pieniędzy.
Sprawa trafiła do CAS i właśnie doczekała się rozstrzygnięcia.
Abha podaje, że wypłaciła CM i trzem członkom sztabu zaległe 2,2 mln zł. pic.twitter.com/aatDilWzPM
— Michał Banasiak (@BanasiakMich) August 12, 2026
Spór o pieniądze trwał dłużej niż sama praca
Michniewicz objął Abha Club w czerwcu 2023 roku. Jego przygoda zakończyła się już w październiku – dziewięć meczów, sześć porażek, szybkie rozstanie. Klub nie tylko pożegnał szkoleniowca, ale również nie wypłacił mu należnego wynagrodzenia.
Polski sztab nie zamierzał odpuścić. Sprawa trafiła do CAS, gdzie trener domagał się uregulowania zaległych płatności. Saudyjczycy próbowali uniknąć odpowiedzialności, lecz instancja międzynarodowa nie miała wątpliwości: kontrakt trzeba wypełnić.
Przeczytaj także – Lech Poznań dopina hit! Zgarnia byłego gwiazdora Rakowa
Wyrok: pełna wypłata dla Michniewicza i jego sztabu
Trybunał w Lozannie orzekł na korzyść Polaków. Michniewicz oraz trzej członkowie jego sztabu otrzymają 2,2 mln zł – kwotę, która obejmuje zaległe pensje i zobowiązania wynikające z kontraktu.
To jedna z najwyższych wygranych spraw polskiego trenera przeciwko klubowi z Bliskiego Wschodu. Decyzja CAS pokazuje, że nawet w przypadku szybkiego zwolnienia prawo stoi po stronie pracownika, jeśli umowa została złamana.
Przeczytaj także – Katastrofa Wisły Płock — gwiazda środka pola kontuzjowana
Co dalej z Michniewiczem?
Po odejściu z Abha Club Michniewicz pracował w marokańskim AS FAR Rabat, lecz również tam zakończył współpracę. Obecnie pozostaje bez klubu, ale wygrana w Lozannie może poprawić jego pozycję negocjacyjną na rynku.












