Eustaquio, zwycięzca meczu z Kanady: „Czułem, że wszyscy strzelają ze mną

0

Bohater Kanady, Stephen Eustaquio, powiedział, że „czuł się, jakby wszyscy strzelali ze mną” po jego historycznym golu 1-0, który zapewnił Kanadzie awans na Mistrzostwa Świata. Zwycięstwo nad RPA przypisał przekonaniu drużyny i całego narodu.

Półwolej Eustaquio w 92. minucie przesądził o pierwszym meczu pucharowym Mistrzostw Świata 2026. Kanada – która grała w Los Angeles po nieudanej wygranej grupie – jest więc gotowa na finałową ósemkę.

Przeczytaj: Kryzys Liverpoolu – Yan Diomande podjął decyzję

Kanada stworzyła wystarczająco dużo okazji, by wygrać swój pierwszy w historii mecz pucharowy znacznie większą przewagą, ale to bardzo wyjątkowe wykończenie Eustaquio pokonało imponującego południowoafrykańską bramkarkę Ronwena Williamsa. Gol ten od razu przejdzie do historii jako najsłynniejszy w kanadyjskim futbolu.

Był to emocjonalny moment dla Eustaquio, który stracił ojca w 2024 roku – rok po śmierci matki. Zwycięstwo przypisał woli drużyny Jessego Marscha.

„Ciężko pracowaliśmy nad tym zwycięstwem,” powiedział Eustaquio.

„Naprawdę chcieliśmy dać to zwycięstwo wszystkim Kanadyjczykom. Wciąż wierzyliśmy, naciskaliśmy – i nie mogłam sobie wyobrazić inaczej.

„To był fantastyczny gol, ale kiedy strzelałem, czułem, że wszyscy strzelają razem ze mną. Dodali trochę więcej siły do piłki, która wpadła do bramki. Jestem bardzo szczęśliwy.


Eustaquio ma nadzieję, że Kanada zaskoczy w ósemfinale

Kanada zmierzy się z Holandią lub Marokiem w ósemfinale w przyszłą sobotę. Eustaquio przyznaje, że Kanada jest outsiderem, ale ma nadzieję, że wiara znów zrobi różnicę.

„Wiara zaczęła się, gdy wyszliśmy z fazy grupowej. W fazie pucharowej Mistrzostw Świata uważam, że wiara wiele znaczy,” dodał.

„Teraz mierzymy się z Marokiem lub Holandią, a kto wie – w dobry dzień możemy coś osiągnąć. Jakość może nie być do końca odpowiednia, ale jeśli będziemy wierzyć i pracować, wszystko może pójść po naszej myśli.


Selekcjoner RPA czeka na decyzję dotyczącą swojej przyszłości

Selekcjoner RPA Hugo Broos nie chciał powiedzieć, czy zakończy karierę po odpadnięciu z Mistrzostw Świata. Mimo że RPA przez większość meczu była pod presją, 74-latek podkreślał, że porażka nie umniejsza jego występu w awansu do ostatniej ósemki.

„Decyzję podejmiemy w ciągu najbliższych kilku dni,” powiedział Broos.

„Ale to były miłe Mistrzostwa Świata. To nie będzie łatwa decyzja. Nie mogę teraz powiedzieć, czy rzucę to, czy będę kontynuować.

„Jestem tak samo dumny jak dwa, trzy dni temu. Mieliśmy dobre mistrzostwa świata, ale dziś, gdy mierzymy się z drużyną o takiej sile i szybkości, zostajemy w tyle. To coś, czego musimy się nauczyć. Dlatego ważne było, że tu jesteśmy.

Zapytany, czy to początek regularnych uczestnictwa RPA w Mistrzostwach Świata, odpowiedział:

„Dla nas to zdecydowanie coś, co musimy zrobić. W ciągu najbliższych kilku miesięcy jestem pewien, że ta drużyna będzie silniejsza niż wcześniej, bo dziś zmierzyliśmy się z drużyną, która jest nieco dalej przed nami. Zagraliśmy całkiem nieźle – mogliśmy zrobić więcej.

Brighton wykorzystuje okazję w Leeds – podpisując kluczowego zawodnika Daniela Farke’a najmniej chce stracić

Brak postów do wyświetlenia