Juventus odcina Milika. Trener tłumaczy się po fakcie

0
Spalletti o Miliku: „Nie mogłem”. Polak poza grą. Zdjęcie: JuveFC, x.

Milik skreślony przez Juventus. Spalletti tłumaczy decyzję, a przyszłość Polaka pozostaje niepewna.

Arkadiusz Milik znalazł się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej kariery we Włoszech. Juventus wykreślił go zarówno z listy zgłoszeniowej na Serie A, jak i na Ligę Europy, co w praktyce oznacza, że Polak nie będzie mógł występować w najważniejszych rozgrywkach tego sezonu. Decyzja ta wywołała szeroką dyskusję, a głos zabrał sam trener Juventusu, Luciano Spalletti.

Spalletti o Miliku: „Postawiłem siebie w gorszej sytuacji”

Po remisie Juventusu z Milanem (1:1) Spalletti został zapytany o powody wykluczenia Milika z kadry. Jego odpowiedź była szczera, ale jednocześnie brutalna dla polskiego napastnika.

„Milik jest bardzo dobrym piłkarzem. Byliśmy przekonani, że przeprowadzimy pewne działania na rynku transferowym, ale nic z tego nie wyszło. Muszę mieć kadrę złożoną tak, by na każdą pozycję przypadało dwóch zawodników.”

Spalletti przyznał, że Milik wrócił do zdrowia, trenuje regularnie i prezentuje się dobrze, jednak układ kadry wymusił na nim trudną decyzję.

„Nie mogłem sobie pozwolić na posiadanie trzech napastników kosztem braków na innych pozycjach.”

W praktyce oznacza to, że Spalletti postawił na trójkę ofensywnych zawodników: Randal Kolo Muani, Nick Woltemade, Jeff Ekhator – a Milik znalazł się poza rotacją.

Statystyki Milika w Juventusie

Polak trafił do Turynu w 2022 roku – najpierw na wypożyczenie z Olympique Marsylia, później wykupiony za 7,3 mln euro. W barwach Juventusu rozegrał 77 meczów, zdobył 17 goli i zanotował 2 asysty.

To solidny dorobek, ale nie wystarczający, by utrzymać miejsce w kadrze po zmianach koncepcji trenera.

Przeczytaj także – Michniewicz wskazuje kierunek. Marzy o jednym klubie i mówi o tym bez wahania

Co dalej z Milikiem? Ekstraklasa jeszcze nie teraz

W ostatnich tygodniach pojawiały się spekulacje o możliwym powrocie Milika do Polski. Najczęściej wymieniano Górnik Zabrze, gdzie dyrektorem sportowym jest jego brat, Łukasz Milik. W tle przewijał się także Widzew Łódź.

Sam zawodnik studzi jednak emocje:

„Jestem w kontakcie z bratem, ale to kontakt rodzinny, nie zawodowy. Myślę, że to trochę za wcześnie.”

To jasny sygnał, że Milik nie zamierza jeszcze wracać do Ekstraklasy. Jego celem pozostaje gra na poziomie europejskim – pytanie tylko, gdzie znajdzie miejsce.

Przeczytaj także – Cały świat komentuje słowa Roddicka o Idze Świątek

Sytuacja Polaka: zawieszony między ławką a transferem

Wykluczenie z dwóch kluczowych list zgłoszeniowych oznacza jedno: jeśli Milik nie zmieni klubu, grozi mu wielomiesięczna przerwa od gry.

To scenariusz, którego żaden zawodnik w jego wieku i doświadczeniu nie chce. Juventus nie planuje dla niego roli, a Spalletti otwarcie przyznaje, że decyzja była wymuszona układem kadry.

Milik potrzebuje ruchu. Pytanie: dokąd?

Najbliższe tygodnie będą kluczowe. Polak musi znaleźć klub, który:

  • da mu minuty,
  • wykorzysta jego doświadczenie,
  • pozwoli odbudować formę przed kolejnym sezonem.

Brak postów do wyświetlenia