
„Pracujemy spokojnie… Nie wiem, czy chce iść, czy nie. Dziś jest zawodnikiem PSG. Zobaczymy” – powiedział prezes PSG po zwycięstwie nad Aston Villą w Superpucharze. Zawodnikiem o którym mowa, to oczywiście Bradley Barcola. W ostatnich tygodniach wydawało się niemal niemożliwe, by Liverpool przeszedł transfer francuskiego błyskawicznego skrzydłowego, ale komentarz „zobaczymy” to wyraźny znak, że chodzi bardziej o gotowość Liverpoolu do płacenia niż o blokowanie wyjścia przez PSG. Teraz dziennikarz transferowy Romano przynosi najnowsze informacje.
„Liverpool wciąż prowadzi 'aktywne’ rozmowy o podpisaniu kontraktu z Bradleyem Barcolą, który jest chętny do odejścia. LFC ma codzienne kontakty, ale kwota wciąż stanowi problem, a 120 milionów euro to mało prawdopodobne” – pisze dziennikarz transferowy w mediach społecznościowych.
PRZECZYTAJ: Obecnie są to napastnicy z Top 20 w światowej piłce nożnej
Nie ma problemu z osobistymi warunkami, w codziennych rozmowach i negocjacjach. Barcola był podekscytowany, że może założyć koszulkę Liverpoolu.
Przypomina to zeszłoroczny chaos transferowy z Alexandrem Isakiem. Liverpool i zawodnik zdecydowali, że limit 125 milionów funtów to limit, by zapewnić transfer. Utrzymujący się wysoki poziom aktywności Liverpoolu w negocjacjach pokazuje, że klub Premier League również się nie podda. Bradley Barcola jest uważany za czynnika X na skrzydle w atakowej machinie Iraoli.
Przeczytaj na F7: Polecany transfer przez Antonio Nusę i Kaspera Høgha już cztery lata temu















