
transferowych
Manchester United oddala się i przekazuje boisko Newcastle w wyścigu o transfer, który może kosztować około 65 milionów funtów. Relacjonuje to kilka brytyjskich mediów.
To było frustrujące lato dla obu klubów – ale z zupełnie innych powodów.
Czytaj na F7: Czy źle śpisz pierwszą noc w nowym miejscu? „Nie jesteś sam”
Newcastle zostało pozbawione gwiazd. Trzech ich najlepszych zawodników – Sandro Tonali, Bruno Guimarães i Anthony Gordon – zostało przejętych przez większe kluby.
Manchester United natomiast nie ma takich problemów. Ich wyzwaniem było niepowodzenie w realizacji własnych celów transferowych.
Red Devils mieli wielkie plany na lato. Musieli odnowić środek pola gwiazdami takimi jak Elliot Anderson, Mateus Fernandes i Aurélien Tchouaméni.
Jednak Manchester United odmówił zapłaty tych ogromnych sum. Anderson przeszedł do Manchesteru City za 116 milionów funtów. Fernandes przeszedł z West Hamu do Tottenhamu za 85 milionów.
Przeczytaj: siedmiu najbardziej przecenionych zawodników tego roku
Kolejnym ważnym zawodnikiem pomocnika na radarze United jest Carlos Baleba z Brighton.
Był wyraźnym pierwszym wyborem Rubena Amorima, a INEOS uznał, że Baleba idealnie pasuje do stylu gry Portugalczyków i wymagań taktycznych.
Zainteresowanie United nieco osłabło, gdy Amorim został zwolniony na przełomie roku – ale Baleba wciąż jest na liście.
To dokładnie taki typ pomocnika, którego United potrzebuje, by uzupełnić nowe nabytki Andreya Santosa i Youriego Tielemansa – żaden z nich nie jest bezpośrednim następcą Casemiro.
Newcastle chce Balebę – United nie grają
Teraz The Daily Mail donosi, że Newcastle rzuciło się w walkę o Balebę – mimo że 22-latek jest nieobecny z powodu kontuzji kostki i opuści start sezonu.
talkSPORT potwierdza zainteresowanie, a ich dziennikarz transferowy Alex Crook uważa, że Newcastle wierzy, iż może dokonać transakcji za około 65 milionów funtów.
I co najważniejsze, wszystkie sygnały wskazują, że Manchester United nie będzie ingerował.
„Carlos Baleba to zawodnik, który przyciąga uwagę Newcastle,” mówi Crook.
„Manchester United interesował się Balebą od kilku okien transferowych, ale wygląda na to, że tym razem nie zamierzają kontynuować swojego zaangażowania.
„Newcastle straciło obu swoich podstawowych pomocników – Tonaliego na rzecz Tottenhamu za 100 milionów i Guimarãesa do Arsenalu za 75 milionów. Mają pieniądze do wydania. Brighton będzie trudne do negocjacji, ale na północnym wschodzie mówi się, że mogą dostać Balebę za około 65 milionów – nie jestem do końca przekonany co do tej ceny,” dodaje Crook.
Jaissle chce doświadczenia – Baleba to idealne miejsce
Newcastle już latem podpisało kontrakt z dwoma pomocnikami – Seanem Sturem (18) i Aladjim Bambą (20). Ale menedżer Jaissle chce bardziej doświadczonego kandydata – najlepiej kogoś, kto dobrze zna Premier League.
Próba ataku na weterana Marsylii, Pierre-Emile’a Hojbjerga, zakończyła się niepowodzeniem, gdy Duńczyk odmówił. Zainteresowanie João Palhinhą z Bayernu Monachium jest zarejestrowane, ale on woli Aston Villę. Mimo to Newcastle nawiązał nowe kontakty, by go przekonać, według Fabrizio Romano.
Ale Baleba – mimo że ma zaledwie 22 lata – ma za sobą trzy pełne sezony w Premier League. Łącznie 92 mecze dla Brighton. Zna Premier League i wie, czego potrzebuje Jaissle.
Krótko mówiąc:
- Wycofywanie się United z pościgu za Balebą
- Newcastle dostrzega swoją szansę i przygotowuje ofertę
- Brighton spodziewane jest żądanie około 65 milionów funtów
- Baleba rozegrał 92 mecze w Premier League dla Brighton
- Newcastle straciło Tonaliego i Guimarãesa – i potrzebuje posiłków















