
Od projektu po pomysł, Zola chce zrobić to właśnie w ten sposób.
Kryzys we Włoszech jest totalny. Po raz trzeci z rzędu nie zakwalifikowali się do Mistrzostw Świata i każdy ma swoje zdanie na temat tego, co powinno się wydarzyć dalej. Po kilku szczególnie chaotycznych tygodniach „rzeczoznawca” w końcu wchodzi do reprezentacji narodowej – nie jako trener, lecz z zadaniem naprawy sektora technicznego.
Aby dotrzeć do Trygorii, trzeba było przemierzać Rzym z północy na południe i przeciwstawiać się ruchowi. Aby dotrzeć na Via Allegri, mógł przejść kwadrans, odciąć kawałek Villa Borghese i wejść do budynku Football Association. Dom i warsztat w dzielnicy Parioli na ostatnie wielkie wyzwanie w epickiej karierze.
Claudio Ranieri wyczuł w ostatnich dniach powołanie Malagò i dotrzymał obietnicy w chwili, gdy ją otrzymał. „Nigdy nie mógłbym odmówić reprezentacji narodowej,” powiedział bliskim osobom, powtarzając treść wywiadu sprzed kilku miesięcy : „Trener czy dyrektor techniczny, nic się nie zmienia. Musiałem przejść na emeryturę, gdy byłem w Rzymie, ale teraz mogę robić, co chcę. Czy to się stanie, nie wiem, ale nigdy nie mów nigdy.”
Przeczytaj: Gianni Infantino chce sprzedać Mistrzostwa Świata rodzinie Donalda Trumpa za 10 miliardów dolarów
Ogłoszenie Malagò
„Mancini to najlepszy możliwy trener, Ranieri będzie dyrektorem technicznym.”
Ranieri powiedział tak, nie zastanawiając się ani chwili. Przygotował tramwaj, krok po kroku podążał za nim jego żona Rosanna, i w pośpiechu opuścił wspaniałą posiadłość Stalettì z widokiem na Morze Kalabrijskie, by zdążyć na ostatni lot z Lamezia Terme.
Nie chce być trenerem – stanowisko, które musiał zrezygnować po odejściu Spallettiego, ponieważ Dan Friedkin nie pozwolił mu pełnić podwójnej roli. Ale będzie nadal pracował za kulisami, tak jak spotkało go w Rzymie, przed przerwą z Gasperinim i traumatycznym pożegnaniem z ulubioną drużyną. Teraz zostanie dyrektorem technicznym i prezesem włoskiego klubu – co jest uznaniem kompetencji i stylu światowej klasy postaci.
Analogie
Ranieri po raz pierwszy obejmuje reprezentację narodową i błogosławi powrót Roberto Manciniego. Mancini zamiast tego został przeciwstawiony przez Maldiniego, podczas tych samych sytuacji kryzysowych, z którymi często się mierzył. Tym razem rola jest inna, a wręcz unikalna, ponieważ nie będzie w stanie wpływać na podstawienia ani intuicje rynkowe.
Ale zadanie jest podobne: Ranieri będzie rzeczoznawcą, w ramach pariolicznego projektu macierzowego, który przede wszystkim zapewnia przywrócenie normalności. Chce być czymś znacznie więcej niż ambasadorem reprezentacji narodowej. Oczywiście stanie twarzą w twarz z Malagò, ale będzie miał absolutną autonomię decyzyjną w reorganizacji swojego obszaru odpowiedzialności.
Federacja musi przemyśleć wszystko od zera. Wybór zawodników, których można wezwać, to najmniejszy problem. A on, Sir Claudio, jest gotów udostępnić swoje doświadczenie i zdrowy rozsądek wszystkim drużynom narodowym, dostarczając przydatnych informacji do całkowitej reorganizacji.
Nawet menedżer, który mógłby go wspierać w pracy, Gianfranco Zola, nie jest przypadkową osobą. Ranieri poprowadził go do Chelsea w czasie Magic Box, uważając go za jednego z najsilniejszych i najbardziej inteligentnych zawodników, jakich kiedykolwiek trenował.
Profil
Oczywiście rzymskie i przestronne jak Malagò. Ale także postać, która mogłaby zjednoczyć tradycyjnie dzielący świat. Ranieri to klasyczne imię, na które wszyscy się zgadzają. Tym razem trudno znaleźć polityka lub kibica, który potrafiłby kręcić nosem na jego wejście do klubu.
Uważaj więc. Mówimy o dojrzałym mężczyźnie, który nigdy nie bał się podejmować silnych – a nawet niepopularnych – decyzji. Dokonał niesamowitych wyczynów, od tytułu z Leicester, przez ratowanie Parmy, aż po niesamowite piąte miejsce, gdy Roma była na skraju spadku. Właśnie dlatego, że zawsze potrafił nas cenić, mimo mnie.
Wielki finał
Ranieri uważał, że zasługuje na spokojną emeryturę po swojej ostatniej przygodzie w Cagliari. Przywrócił ich do Serie A z cudownym Bari, a potem utrzymał się na powierzchni dzięki emocjonującym mistrzostwom. Jednak jego projekt „siedzenia na ławce w parku z moimi wnukami” zostaje ponownie odłożony.
Jednym z jego marzeń było objęcie prestiżowej pozycji w Football Association – i udało mu się. A jeśli Ranieri chce ogrodu, w którym może odpoczywać z młodymi spadkobiercami, Villa Borghese jest tuż za rogiem. Jego ojczyzna zapewni mu kilka krótkich, regenerujących się przystanków w drodze do Mistrzostw Świata.
Kasper Høgh załamał się, żegnając się z Bodø/Glimt











