Iva Jović potwierdziła, że doskonale czuje się w Guadalajarze. Amerykanka obroniła tytuł w turnieju WTA 500, pokonując w finale rodaczkę Peyton Stearns 6:4, 6:2.
Droga do triumfu wiodła między innymi przez Magdalenę Fręch. Polka odpadła w ćwierćfinale po porażce 2:6, 1:6 z późniejszą zwyciężczynią zawodów.
Było to już drugie zwycięstwo Jović nad Fręch w ostatnim czasie, po wcześniejszym pojedynku podczas US Open.
Przeczytaj: Lider Barcelony wykluczony z gry na trzy tygodnie z powodu kontuzji
Dla młodej Amerykanki to drugi z rzędu triumf w Guadalajarze i trzeci finał turnieju WTA w karierze.
Po raz kolejny udowodniła, że potrafi radzić sobie z presją i skutecznie bronić wywalczonych wcześniej sukcesów.
19/09/2026
TENIS 🎾
GDL OPEN
🚺#GDLOpenxSantander
📍Guadalajara 🇲🇽🥇IVA JOVIC 🇺🇸
🥈PEYTON STEARNS 🇺🇸 pic.twitter.com/Itn6EPK3T4— We are the champions 2026 (@campelones) September 20, 2026
Jović wysłała przy okazji mocny sygnał tenisowemu światu. Pokonując kolejne rywalki bez większych problemów, potwierdziła, że należy do grona zawodniczek, które w najbliższych latach mogą regularnie walczyć o najważniejsze trofea.
Przeczytaj – Rewolucyjne powołania Kloppa! Śmiały eksperyment z udziałem niemieckich piłkarzy













