Piesiewicz odwołany! Nowy prezes PKOl już wybrany

0
PKOl bez prezesa! Kmita przejmuje stery po błyskawicznym głosowaniu. Zdjęcie - Pan Diabeł Stockton, x.

Historyczny przewrót w PKOl. Piesiewicz odwołany, stery przejmuje Kmita.

Polski Komitet Olimpijski przeżywa jeden z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. W poniedziałek, 14 września, podczas nadzwyczajnego posiedzenia zarządu zapadła decyzja, która od tygodni wisiała w powietrzu: Radosław Piesiewicz został odwołany z funkcji prezesa PKOl. To konsekwencja jego aresztowania i zarzutów dotyczących płatnej protekcji oraz działania na szkodę wierzycieli w śledztwie związanym z giełdą Zondacrypto.

Kmita jedynym kandydatem. PKOl wybiera tymczasowego lidera

Posiedzenie zarządu rozpoczęło się o godz. 13. Na 60 członków dotarło 53 – wystarczająco, by podjąć kluczowe decyzje. Głosowanie nad odwołaniem Piesiewicza przebiegło szybko i bez sprzeciwu. Kolejnym punktem było wyłonienie osoby, która przejmie stery PKOl do końca kadencji, czyli do kwietnia 2027 roku.

Zgodnie ze statutem, obowiązki prezesa może przejąć wyłącznie jeden z ośmiu wiceprezesów. W teorii lista była długa: Tomasz Chamera, Otylia Jędrzejczak, Adam Korol, Adam Konopka, Mieczysław Nowicki, Henryk Olszewski, Andrzej Supron i Marian Kmita.

W praktyce – kandydat był tylko jeden.

Choć w kuluarach pojawiło się nazwisko Otylii Jędrzejczak, a część działaczy sugerowała, że jej poparcie jest znaczące, była mistrzyni olimpijska szybko wycofała się z pomysłu kandydowania. W efekcie jedyną realną kandydaturą pozostał Kmita, dyrektor ds. sportu w Polsacie.

W głosowaniu uzyskał zdecydowane poparcie: 43 głosy „za”, dziewięć „przeciw”, jeden wstrzymujący się.

Kulisy wyboru. Dwie frakcje, jeden zwycięzca

Jeszcze przed posiedzeniem mówiło się o dwóch głównych blokach poparcia:

  • Marian Kmita – wspierany m.in. przez Adama Konopkę, Leszka Blanika i Adama Korola.
  • Tomasz Chamera – za którym miały stać Otylia Jędrzejczak i Maja Włoszczowska.

Kilka głosów zbierał również Adam Korol, ale nie zdecydował się na start. Ostatecznie jednak żadna alternatywa nie została oficjalnie zgłoszona, a Kmita przejął kierowanie komitetem.

Przeczytaj także – Historyczny start Polaków. Takiej serii nie było od 51 lat!

Dlaczego PKOl musiał działać natychmiast?

Sytuacja była wyjątkowa. Piesiewicz – dotychczasowy prezes – trafił do aresztu na trzy miesiące. Sąd Okręgowy w Katowicach utrzymał areszt, odrzucając jego zażalenie. PKOl znalazł się w kryzysie wizerunkowym i organizacyjnym, a brak prezesa uniemożliwiał normalne funkcjonowanie instytucji.

Dlatego zarząd sięgnął po art. 21 statutu, który pozwala powierzyć obowiązki prezesa jednemu z wiceprezesów w sytuacji „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa”.

Ta ścieżka automatycznie wykluczała kandydatów spoza zarządu – w tym Roberta Korzeniowskiego, którego nazwisko również pojawiało się w medialnych spekulacjach.

Przeczytaj także – Historyczne złoto dla Polski. 22‑latek mistrzem świata

Co dalej z PKOl?

Przed Marianem Kmitą stoi zadanie nie tylko uporządkowania bieżących spraw komitetu, ale przede wszystkim odbudowania zaufania do instytucji, która w ostatnich miesiącach znalazła się w centrum głośnego śledztwa. Do kwietnia 2027 roku będzie pełnił funkcję prezesa, chyba że wcześniej zarząd zdecyduje o innych krokach.

Brak postów do wyświetlenia