
Andreas Schjelderup stał się jednym z najcenniejszych atutów Benfiki, ale nie jest sprzeczne przedłużenie kontraktu z Norwegiem – a potem sprzedaż go.
Pojawienie się Andreasa Schjelderupa w Benfice to jedna z pozytywnych historii tego sezonu w Lizbonie. Norweg początkowo miał trudności z adaptacją do bardziej wymagającego środowiska rywalizacji niż to, z którego pochodził, a jego pierwszy pełny sezon w pierwszym zespole pokazał, że potrzebuje czasu na rozwój.
Norwegia kontra Francja: Przewidywane składy, statystyki i prognozy – finał grupowy o pierwsze miejsce
Nie ma pośpiechu – 22-latek ma umowę aż do lata 2028 roku, ale dłuższa umowa oznacza wyższą cenę. -Tak po prostu jest
Sytuacja z sezonu 2024/25 zawsze będzie w pamięci: gol Aroucy 2-2 na Estádio da Luz, gdzie Schjelderup nie nadążył za akcjami, a z daleka zobaczył bramkę przeciwnika, która dała Sportingowi przewagę w mistrzostwach.
Przeszedł także przez trudną sprawę osobistą z duńskim wymiarem sprawiedliwości – coś, co należy wziąć pod uwagę przy ocenie jego pracy. Po rozwiązaniu tej sprawy był lepiej przygotowany psychicznie, a José Mourinho przekazywał mu jasne sygnały.
Następnie nastąpił świętujący występ przeciwko Realowi Madryt w Lidze Mistrzów. Wraz z kolejnymi występami w końcu potwierdziło oczekiwania: Benfica dysponowała atutem o wysokiej wartości sportowej i finansowej – pod warunkiem, że zachowa instynkt rywalizacji, który wyrósł od tamtego momentu.
Właśnie dlatego rozszerzenie ma sens.
Przedłużenie – do odsprzedaży?
A-Bola pisze, że przedłużenie zatrudnienia niekoniecznie oznacza, że Schjelderup zostanie na Luzie przez wiele lat. Wręcz przeciwnie – może faktycznie przyspieszyć sprzedaż.
Przeczytaj: Pobicie rekordowego zakupu Alexandra Isaka przez Liverpool
Rozszerzenia często są narzędziami zarządzania aktywami. Rozszerzasz nie tylko to, by zatrzymać gracza, ale także lepiej kontrolować jego przyszłość. Zwłaszcza w modelu, który portugalskie kluby muszą stosować: regularna sprzedaż zawodników.
Jeśli Schjelderup poprawi swój kontrakt, Benfica wzmocni swoją pozycję negocjacyjną wobec zainteresowanych klubów – i zmniejszy ryzyko trudnej sytuacji kontraktowej w przyszłości.
Brak przychodów z Ligi Mistrzów mocno dotyka wszystkie kluby. Bez tego źródła dochodu presja na generowanie pieniędzy ze sprzedaży rośnie. Dzięki swojemu wiekowi, potencjałowi rozwojowemu i międzynarodowemu prestiżowi – z miejscem w norweskiej kadrze na Mistrzostwa Świata – Schjelderup idealnie wpisuje się w profil zawodnika, który może wygenerować większy transfer.
Jednak wiadomość o możliwym przedłużeniu może wpłynąć na potencjalnych nabywców. Wiedzą, że wtedy gracz będzie droższy. Dlatego pilne jest działanie – ponieważ, jak wiadomo, przedłużanie i sprzedaż wcale nie jest sprzeczne. Zwłaszcza w czasach potrzeby świeżych środków.
Wiemy już, że kilka klubów Premier League przygląda się temu norweskiemu lewemu skrzydłowemu. – Rozwój widoczny jest w szacunkowej wartości Transfermarkt, która w ciągu roku niemal potroiła się.















