Roberto De Zerbi żąda 60 milionów funtów od zawodnika Chelsea, który uważa kibiców Tottenhamu za „fantastycznych”

0

W rekordowym okienku transferowym Tottenham należy do najbardziej aktywnych klubów Premier League, ponieważ Roberto De Zerbi buduje skład, który będzie mógł rywalizować o mecze w Europie.

Lilywhites naprawdę pokazali swoją siłę finansową, wydając nieco poniżej 250 milionów funtów na nowych zawodników. Po raz pierwszy pobili własny rekord transferowy, podpisując Mateusa Fernandesa z West Hamu za 85 milionów funtów – by powtórzyć ten wyczyn, wydając 100 milionów funtów na Sandro Tonaliego z Newcastle.

Siedmiu najbardziej przecenionych zawodników roku

Koniec z 17. miejscami w Premier League

Wzmocnienia defensywy już dotarły w postaci Andy’ego Robertsona i Marcosa Senesiego, którzy przybyli jako wolni agenci, a także Jana Paula van Hecke z Brighton. Teraz De Zerbi skupił się na linii ataku, przyznając, że chce mieć więcej siły ataku w ostatniej tercji boiska, zanim okno transferowe zakończy się 1 września.

Tylko siedem klubów zdobyło mniej bramek niż Tottenham, które zdobył 48 w Premier League w zeszłym sezonie, a Spurs aktywnie pracują nad sprowadzeniem zawodników, którzy mogą odwrócić ten trend. Podobno klub złożył oferty o łącznej wartości 145 milionów funtów na Savinho i Cody’ego Gakpo z Manchesteru City i Liverpoolu, aby wzmocnić swoje pozycje skrzydłowych.

Ale De Zerbi chce też napastnika w środku, który mógłby konkurować z obecnymi alternatywami, Dominikiem Solanke i Richarlisonem. Według doniesień, Nicolas Jackson z Chelsea jest teraz na ich radarze.

RMC Sport informuje, że Tottenham, Aston Villa i Atletico Madryt są zainteresowane podpisaniem kontraktu z Jacksonem, który jest uznawany za zbędnego pod nowym zarządem Xabiego Alonso. Senegalczyk niedawno wrócił na Stamford Bridge po solidnym wypożyczeniu w Bayernie Monachium, gdzie był rezerwowym dla Harry’ego Kane’a i zdobył 11 bramek w 34 meczach.

Mimo to ta forma nie wystarcza, by przekonać Alonso, że Jackson zasługuje na centralną rolę w Chelsea. Hiszpan zdecydował się pominąć go, podobnie jak Tosina Adarabioyo i Liama Delapa, w składzie, który w sobotę pokonał Real Sociedad 3-1.

Odejście Jacksona wydaje się więc coraz bardziej prawdopodobne, ponieważ ma na koncie 30 bramek w 81 występach dla Chelsea – ale tylko jeśli BlueCo będzie gotowe obniżyć cenę. Powszechnie informuje się, że klub z zachodniego Londynu chce około 60 milionów funtów dla 25-latka, a RMC Sport określa to jako „znaczącą przeszkodę” dla zainteresowanych klubów.

Przeczytaj: Paul Parker uważa, że Manchester United powinien pozbyć się gwiazdy! „Nie może ani uciekać, ani się bronić, ani atakować”

Co Nicolas Jackson powiedział o kibicach Tottenhamu

Z kontraktem do 2033 roku Chelsea jest w wygodnej pozycji negocjacyjnej, ale sam Jackson desperacko potrzebuje regularnego występu w pierwszym składzie – czego na Stamford Bridge nie jest pewne. Przed nim w hierarchii są Joao Pedro, Danny Welbeck i Emmanuel Emegha.

Zainteresowanie Tottenhamu Jacksonem również nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, jak radził sobie przeciwko nim w przeszłości. Między innymi zdobył hat-tricka w zwycięstwie Chelsea 4-1 nad Lilywhites w listopadzie 2023 roku – meczu, w którym pokazał swoją najbardziej skuteczną postawę, choć przeciwko Spurs grającym w dziewięciu zawodnikach.

Mimo to wielu było zaskoczonych jego wypowiedziami po rozgromieniu rywali. Jackson przyznał wtedy, że Tottenham ma „fantastycznych” fanów:

„Zawsze muszę się poprawiać i pracować ciężej. Kontynuujemy pracę. Tottenham ma fantastyczny stadion i wspaniałych kibiców, więc musieliśmy walczyć, by wygrać mecz,” powiedział Jackson.

Komentarz ten nie został zbyt dobrze przyjęty przez kibiców Chelsea. Ale jeśli tego lata wybierze się na krótką wycieczkę do północnego Londynu, by dołączyć do Spurs, będzie mógł doświadczyć „fantastycznego” wsparcia z bliska – każdego tygodnia.

Brak postów do wyświetlenia