
Legenda golfa Tiger Woods znów przed sądem. Tym razem nie uniknął kary.
Tiger Woods znów znalazł się na pierwszych stronach gazet – tym razem nie z powodu sportowych osiągnięć, lecz kolejnego incydentu drogowego. 50‑letni Woods, jeden z najbardziej rozpoznawalnych sportowców świata, stanął przed sądem hrabstwa Martin na Florydzie po kolizji, którą spowodował w marcu niedaleko swojej posiadłości. Choć początkowo nie przyznawał się do winy, ostatecznie zmienił stanowisko i usłyszał wyrok.
Kolizja pod domem Woodsa. „Patrzyłem w telefon”
Do zdarzenia doszło, gdy Woods uderzył w przyczepę samochodu skręcającego na teren prywatnej posesji. Golfista tłumaczył, że nie zauważył manewru, ponieważ patrzył w dół na telefon i jednocześnie zmieniał stację radiową. Auto Woodsa przewróciło się na bok, ale 50‑latek zdołał samodzielnie opuścić pojazd. Nikt nie został ranny.
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, podejrzewali, że Woods prowadził pod wpływem środków odurzających. Badanie alkomatem było negatywne, jednak sportowiec odmówił oddania moczu do analizy. Zarzut oparto więc wyłącznie na zeznaniach policjantów.
Przeczytaj także – Gang chciał porwać Mbappé – śledczy ujawniają listę 26 bogaczy
Ugoda zamiast procesu. Surowy zakaz prowadzenia pojazdów
Choć Woods początkowo nie przyznawał się do winy, ostatecznie złożył oświadczenie no contest – nie zaprzeczając, ale też nie potwierdzając zarzutów. Dzięki temu uniknął więzienia, choć groziła mu kara pozbawienia wolności.
Sąd wymierzył mu:
- 5‑letni zakaz prowadzenia pojazdów,
- 1500 dolarów grzywny,
- formalne uznanie winy w zakresie niebezpiecznej jazdy i odmowy poddania się badaniu.
Sędzia Darren Steele nie pozostawił wątpliwości co do konsekwencji:
„Zawieszenie prawa jazdy pana Woodsa służy bezpieczeństwu publicznemu. Nie ma tu żadnych wyjątków. Gdyby prowadził pan samochód z jakiegokolwiek powodu, natychmiast trafi pan z powrotem do więzienia”.
JUST IN: Tiger Woods faces five years without a driver's license under a plea agreement following his DUI hearing.
Woods pleads guilty to careless driving and faces two five-year driver's license suspensions that the judge allows to run concurrently, meaning they will not stack… pic.twitter.com/lkTKawPBXO
— Fox News (@FoxNews) September 2, 2026
Nie pierwszy raz. Woods i jego problemy za kierownicą
To kolejny incydent drogowy z udziałem legendy golfa:
- 2017 – aresztowanie za DUI; Woods został znaleziony śpiący za kierownicą włączonego samochodu z uszkodzonymi zderzakami.
- 2021 – poważny wypadek pod Los Angeles; jego SUV dachował kilka razy, a Woods jechał 140 km/h w miejscu z ograniczeniem do 72 km/h.
- 2024 – ostatni start w PGA Tour, po którym jego aktywność sportowa znacząco spadła.
W grudniu 2026 Woods ma być gospodarzem turnieju Hero World Challenge na Bahamach, jednak jego sytuacja prawna z pewnością rzuca cień na przygotowania.
Przeczytaj także – Rekordowy transfer, wielkie rozczarowanie. Legia traci napastnika
Upadek ikony czy kolejny rozdział burzliwej historii?
Tiger Woods od lat balansuje między statusem sportowej legendy a bohaterem medialnych skandali. Jego najnowszy wyrok pokazuje, że nawet największe nazwiska nie stoją ponad prawem. 5‑letni zakaz prowadzenia pojazdów to jedna z najpoważniejszych kar, jakie otrzymał w swojej karierze – i kolejny sygnał, że problemy poza polem golfowym wciąż go nie opuszczają.
















