
Gdy stało się jasne, że Francja zmierzy się z Norwegią w fazie grupowej Mistrzostw Świata, trener narodowy Les Bleus, Didier Deschamps, został zapytany o proste pytanie: o wielki pojedynek między Kylianem Mbappé a Erlingiem Haalandem. Deschamps przypomniał francuskim dziennikarzom, że Norwegia to coś więcej niż Haaland. Na Mistrzostwach Świata cała Francja widziała norweską reprezentację, która wygrała 4-1 z Irakiem, a następnie awansowała do ósemfinału po zwycięstwie 3-2 nad Senegalem. Francja zmierzy się teraz zarówno z norweską drużyną, która jest silna na wszystkich pozycjach – jak i z Haalandem w świetnej formie.
Finał grupowy odbędzie się w piątek, choć francuscy gwiazdorzy muszą być faworytami, Didier Deschamps jest pełen podziwu dla drużyny Ståle Solbakkena.
PRZECZYTAJ: Próba wyjaśnienia norweskiego „wikingowego wioślarstwa”: Tak właśnie powstał trend Pucharu Świata, który wszędzie nabiera popularności
„Norweska drużyna jest naprawdę dobra. Pokazali to w kwalifikacjach i nadal to udowadniają umiejętnością strzelania goli i skutecznością wobec zawodników grających w najlepszych klubach” – zaczyna selekcjoner reprezentacji Francji na konferencji prasowej po zwycięstwie 3-0 nad Irakiem.
„To jedna z najlepszych drużyn narodowych Europy i wiemy, co nas czeka,” mówi trener francuskiej reprezentacji. Kto ma nadzieję, że nie będzie musiał oglądać Martina Ødegaarda prowadzącego w ro-ro-ro na trybunach po piątkowym meczu.
Wszystko o meczach Mistrzostw Świata na żywo
Czytaj na F7: Mohamed Salah i Egipt odmówiono wjazdu do amerykańskiego miasta – zaledwie kilka godzin po historycznym zwycięstwie w Pucharze Świata















