
Widzieliśmy to w meczu Norwegii przeciwko Anglii w ćwierćfinale Mistrzostw Świata. Djed Spence pokazał przyspieszenie i szybkość na lewym skrzydle jak niewielu innych na boisku (również wchodził świeżo i szybko z ławki), i był zastrzykiem energii, który pomógł Anglii wygrać w dogrywce. W Tottenhamie natomiast nie odnotowano żadnych sukcesów. W piątek zawodnik przechodzi do historii w londyńskim klubie.
Gdy Spence został podpisany w 2022 roku, został powitany przez ówczesnego menedżera Tottenhamu, Antonio Conte: „To jest inwestycja klubu.” Innymi słowy, jasny sygnał, że trener go nie chce. 25-latek radzi sobie równie dobrze na obu skrzydłach, ale w koszulce Tottenhamu w zeszłym sezonie pomagał zawodzić przeciwnikom bramkami na 17. miejscu Tottenhamu, podczas gdy ofensywne wsparcie bocznego obrońcy było dosłownie zerowe w jego 30 występach w Premier League (zero bramek, zero asyst).
PRZECZYTAJ: Ruben Amorim umieszcza dwóch byłych zawodników Premier League bezpośrednio na liście sprzedaży
To nie przeraża Interu Mediolanu. Obrońcy tytułu Serie A stracili obrońcę Denzela Dumfriesa do Realu Madryt, byli bliski podpisania kontraktu z Ananem Khalailiem, ale ostatecznie nie przeszli badania lekarskiego z powodu problemów z sercem.
Spence był mocno kojarzony z Interem od miesiąca, według Sky Sports , a obecnie wsiadł do samolotu do Mediolanu, gdzie w piątek zostanie przeprowadzone badanie lekarskie. Kluby uzgodniły transfer o wartości 30 milionów funtów, a Tottenham dodał do kontraktu klauzulę o 10-procentowym odsprzedaży transferu, jak podają.
Czytaj na F7: Liverpool utrzymuje tempo – Barcola jedzie na Anfield!















