Uważa, że Liverpool ponownie został oszukany na punktach przez VAR

0

Przed niedzielnym rywalizującym starciem Liverpoolu z Manchesterem United, Michael Carrick stwierdził, że to był jego ulubiony mecz jako zawodnika. Dzięki tej mentalności przeniesionej na zawodników United, gospodarze szybko wyszli na 2-0 zanim upłynęła kwadrans. Liverpool odpowiedział w drugiej połowie wynikiem 2-2, to był stary, dobry mecz z odwiecznym rywalem, który miał wszystko.

Potem Mainoo stanął przed bramką Liverpoolu, podwyższając na 3-2, Old Trafford dosłownie wstrząśnięte! Manchester United odniósł zwycięstwo, trzy punkty i zapewnił sobie miejsce w Lidze Mistrzów na nadchodzący sezon, podczas gdy Arne Slot kręcił głową nad decyzją sędziego.

PRZECZYTAJ: Arsenal przygotowuje trzęsienie ziemi piłkarskie na rekordowe 150 milionów euro

Po zaledwie 13 minutach gry Benjamin Sesko dał gospodarzom prowadzenie 2-0, ale stało się to dopiero po długim sprawdzeniu VAR. Na zdjęciach telewizyjnych wyglądało na to, że słoweński napastnik miał rękę na piłce przed strzałem, którego ostatecznie nie udało się zakończyć. Bramka więc została uznana i miała duży wpływ na Liverpool, który ostatecznie przegrał jednym golem na Old Trafford.

Po porażce Arne Slot został zapytany o sytuację, którą trudno mu było ocenić podczas meczu.

„Jeśli to dotyk, to oczywiście nie jest duży. Wtedy zawsze można dyskutować, czy taki dotyk powinien zostać unieważniony, gdy jest tak mały, ale jeśli to dotyk, powinien był zostać unieważniony. Ale gdy nadal tracisz gole i VAR to sprawdza, wiemy, jak zwykle kończy się to dla Liverpoolu w tym sezonie,” powiedział Slot, według Sky Sports.

Czytaj na Radiosporten: 10 najlepiej opłacanych zawodników w pięciu największych ligach Europy

Polityk Arne Slot wie, jak się sformułować, by nie dać się „złapać”, ale przekaz dla sędziów Premier League jest jasny: decyzje VAR kończą się na meczu Liverpoolu.

Założymy się, że manchesterska część Old Trafford ma zupełnie inne zdanie: wygrała najlepsza drużyna.

Brak postów do wyświetlenia