
Na Mistrzostwach Świata Bruno Guimaraes miał trudne starcie z Norwegią, Ørjanem Nylandem na linii i kapitanem Martinem Ødegaardem. Brazylijczyk nie wykorzystał rzutu karnego, Neymar rozpłakał się po rozegraniu ostatniego meczu reprezentacyjnego, a piłkarski kraj liczący ponad 200 milionów mieszkańców miał bezlitośnie przerwane przyjęcie z okazji Mistrzostw Świata przez „piłkarskiego komara” z północy. W niedzielę ponownie nadszedł czas, by Guimaraes był na boisku razem z Ødegaardem, ale tym razem był po „prawej stronie” boiska. A potem, oczywiście, był to sukces.
Latem Guimaraes był mocno powiązany z Arsenalem, a aktualni mistrzowie Premier League zebrali także 75 milionów funtów dla kapitana Newcastle. W niedzielę Guimaraes był już ważnym zawodnikiem Arsenalu, gdy Kanonierzy zdołali podnieść trofeum Community Shield po przekonującym zwycięstwie 3-0 nad Manchesterem City.
PRZECZYTAJ: Manchester United goni giganta napastnika z 15 golami w jednym sezonie
Był to pierwszy oficjalny mecz Guimaraesa dla Arsenalu, kapitan Ødegaard pochwalił zawodnika, którego wysłał z Mistrzostw Świata tego lata.
„Od początku był niesamowity. Wydaje się naturalną częścią zespołu, mimo że mieliśmy już kilka ważnych meczów przeciwko sobie. Widać jego jakość. Jest świetny z piłką, ale też jest wojownikiem, wygrywa piłkę. To było niezwykle ważne” – chwalił się Martin Ødegaard, według Sky Sports.
Czujemy, że to dopiero początek nowego super trio w środku pola, z Declanem Rice’em również na miejscu.
Czytaj o English Clubs: Główny dyrygent Martin Ødegaard kontynuuje sukcesy na Mistrzostwach Świata!











