
Liverpool wygrał 2-0 z Como w ostatnim meczu towarzyskim przed otwarciem Premier League przeciwko Newcastle United. Ale gdy pierwsza drużyna przygotowuje się do rozpoczęcia sezonu, jeden zawodnik zdecydowanie odchodzi – po 834 dniach zapomnienia.
Andoni Iraola uważnie oceniał skład przez całe lato, a choć kibice wciąż liczą na nowe nabytki, rzeczywistość jest taka, że ktoś musi odejść. Jednym z nich jest Stefan Bajcetic – Hiszpan, który kiedyś był postrzegany jako przyszłość Liverpoolu w środku pola.
Przeczytaj: Alternatywa Manchesteru United dla Lewisa Halla warta 50 milionów euro ma przeszłość w Tromsø
Bajcety gotowi na Getafe
Według Fabrizio Romano, 21-letni pomocnik zmierza teraz do klubu La Liga Getafe. Transfer oznacza koniec długiego i bolesnego okresu dla zawodnika, który ostatni raz grał dla Liverpoolu 834 dni temu – przeciwko Tottenhamowi Hotspur w wygranym 4-2.
To było, gdy miał 18 lat i wszystko wyglądało jasno.
Rekordy, które zostały rozbite – i szkody, które zmieniły wszystko
Bajcetic przełamał się z hukiem w sezonie 2022/23. W swoim debiucie w Lidze Mistrzów przeciwko Ajaxowi został najmłodszym zawodnikiem Liverpoolu w historii turnieju – pobił rekord Billy’ego Koumetio. Wydawał się idealnym następcą Fabinho, imponując jako filar pomocy.
Ale potem nadszedł koszmar.
W marcu 2023 roku doznał poważnej kontuzji przywodziciela – a jego kariera jako zawodnika pierwszego składu Liverpoolu praktycznie się zakończyła. W kolejnym sezonie rozegrał tylko trzy mecze, a ostatni miał miejsce 834 dni temu.
Pożyczki, rozczarowania i zastoj
Aby dostać czas gry, Bajcetic został wypożyczony do Red Bull Salzburg w sezonie 2024/25. Tam doświadczył, że klub stracił złoto ligowe po raz pierwszy od dziesięciu lat – Sturm Graz przerwał tę passę.
Kolejnym przystankiem było Las Palmas w La Liga. Zakończyło się spadkiem.
W zeszłym sezonie Bajcetic pozostał na Merseyside – ale nie rozegrał ani jednego meczu dla Liverpoolu.
Nowy start w Getafe
Teraz wygląda na to, że 21-latek wreszcie będzie miał szansę ożywić swoją karierę. Przejście do Getafe w La Liga może być dokładnie tym, czego potrzebuje – szansą, by przypomnieć światu piłkarskim, dlaczego Jürgen Klopp kiedyś nazwał go przyszłością.
Dla kibiców Liverpoolu to smutny koniec obiecującego rozdziału. Dla Bajcetic to nowy początek.
Barcelona zgadza się z Manchesterem City co do najlepszego piłkarza świata















