
W październiku 2025 roku Uwe Rösler został sprowadzony jako ratownik do 2. Bundesliga. Były trener Lillestrøm i Vikingów spędził ostatnie lata w duńskiej piłce, teraz energiczny Niemiec miał wnieść optymizm, odpowiednią mentalność i odpowiednią grę, by Bochum nie spadło ponownie bezpośrednio. Siedem miesięcy później dumny klub otrzymał dokładnie to, czego zamówił od Röslera.
Kibice Bocchum przez całą zimę widzieli, jak ich trener – zawsze noszący szorty – budował w zawodnikach energię, która napędzała ważne punkty i zwycięstwa. Gdy Rösler został nowym trenerem, klub był na dobrej drodze do bezpiecznego spadku z niemieckiej drugiej ligi, zdobywając trzy słabe punkty w siedmiu meczach.
PRZECZYTAJ: Real Madryt znów gotuje
W niedzielę Bocchum zdobył potrzebne punkty, wygrywając 2-1 z Greuther Fürth, utrzymując się w 2. Bundesliga. Misja wykonana! Dla klubu, który grał w sezonie Bundesligi 2024/25, kolejny spadek byłby trudny do zniesienia.
„To była niezwykle trudna sytuacja, w którą się wpakować. Wielkie uznanie dla zawodników i sztabu, którzy w pełni przyjęli niezbędne zmiany. Jestem naprawdę wdzięczny, że pomogłem temu ikonicznemu klubowi piłkarczemu utrzymać się w lidze,” zaczyna Rösler na stronie internetowej klubu.
Zanim podnosi wzrok ku nadchodzącemu sezonowi i dalszej wspinaczce.
„Teraz musimy patrzeć w przyszłość, a dział rekrutacji ma przed sobą ważne i pracowite lato” – kończy bardzo zadowolony i bardzo zdecydowany Uwe Rösler.
Gratulacje!
Przeczytaj na Radiosporten: Główny kandydat Roya Keane’a do trenera Manchesteru United wyklucza się z dyskusji
Bochum jest dwa mecze przed końcem sezonu na 11. miejscu w tabeli, trzy punkty przewagi nad 7. miejscem.















