
Japonia zmierzy się z Brazylią w osemfinale – Szwecja będzie musiała poczekać na kolejnego rywala w Dallas. – Może to Norwegia, ale wtedy „słodki brat” wie, że przegrywają i muszą wracać do domu.
Japonia i Szwecja awansowały z grupy F Mistrzostw Świata.
Przeczytaj: Liverpool szykuje się do przejęcia gwiazdy Mistrzostw Świata na oczach dwóch rywali z Premier League
Napastnik Celticu Daizen Maeda wyprowadził Japonię na prowadzenie, ale skrzydłowy Newcastle, Anthony Elanga, odpowiedział znakomitą bramką, która dała Szwecji cztery punkty i miejsce w ośmifinale.
Japonia zmierzy się teraz z Brazylią w Houston, podczas gdy Szwecja będzie musiała poczekać, by dowiedzieć się o swoim przeciwniku. Zajęli trzecie miejsce, ale przewiduje się, że zmierzą się z Francją.
Obie drużyny wiedziały, że remis wystarczy, by awansować – co doprowadziło do, być może zrozumiale, dość łagodnej pierwszej połowy.
Japonia wciąż była lepszą drużyną i objęła prowadzenie, gdy Maeda dokończył piękną sekwencję ataku.
Szwecja, która ponownie charakteryzowała się długimi okresami słabego zaangażowania, nadal znalazła klasę w wykończeniu Elangi – i tym samym zdobyła potrzebny punkt.
Japonia przeszła fazę grupową bez porażki dopiero po raz drugi. Ostatni raz to było w 2002 roku, gdy byli współprowadzącymi.
Keito Nakamura był najważniejszym momentem pierwszej połowy, gdy odbił strzał, który wymagał świetnej interwencji Jacoba Zetterströma.
Selekcjoner Szwecji Graham Potter wystawił w Premier League atak z drogimi markami – Alexander Isak, Elanga i Viktor Gyökeres – ale nie udało im się stworzyć nic znaczącego w pierwszej połowie.
Aż 61 procent bramek Japonii na Mistrzostwach Świata padło w drugiej połowie – a Maeda dostarczył kolejną. Było to zasłużone i piękne, gdy Ritsu Doan przeciął Szwecji znakomitym podaniem. Maeda przyjął jeden dotyk i elegancko skierował piłkę do dalszego rogu bramki.
To zdawało się obudzić Szwecję, a Elanga odpowiedział świetną indywidualną grą – wszedł do środka i mocnym strzałem z dystansu umieścił piłkę w siatce.
Czytaj na F7: Maresca zaczyna jako trener Manchesteru City z rekordem transferowym w Premier League
Gdy Holandia wygrała grupę, wydawało się, że obie drużyny chętnie podążają za nimi do ośmifinału.















