Jose Mourinho przegrywa, uderza się w wargę – ale potem robi coś bardzo nietypowego

0

Real Madryt sprowadził także niektórych z najlepszych piłkarzy na rynku tego lata. Gdy klub ma już kilku najlepszych na świecie na swoich pozycjach, stół jest gotowy dla Jose Mourinho. W swoim drugim meczu w La Lidze, tym razem przeciwko barcelonie Espanyol, połączenie najlepszych na świecie i Specjalnego Jedynka nie wystarczyło. Mourinho oczywiście zaznaczył swoją obecność w znanym stylu.

Espanyol – Real Madryt 1-0. Kiedy nawet Kyiian Mbappé nie wykorzystał rzutu karnego, tracąc jeden punkt, to naprawdę nie chciało, by Real miał taki wypadek.

PRZECZYTAJ: Iraola chwali Isaka po pierwszym zwycięstwie Liverpoolu nad Ipswich: „To dla nas ogromny zawodnik”

José Mourinho znów znalazł się w centrum wydarzeń. Trener Realu Madryt otrzymał żółtą kartkę podczas meczu, ale po ostatnim gwizdku miał trudności z wyjaśnieniem, co zrobił sędzia.

„Nie wiem, dlaczego dostałem żółtą kartkę, ale ją akceptuję,” zaczął Jose Mourinho po meczu, według MARCA.

Mourinho wyjaśnił też, co sprawiło, że podniósł się z ławki bocznej.

„Wstałem, bo zawodnik Betis wyglądał, jakby umarł przed naszą ławką,” mówi Mourinho ironicznie.

Była to pierwsza porażka Mourinho od jego powrotu do Realu Madryt. Portugalczyk znany jest z obwiniania sędziów za porażki, ale tym razem sędzia nie został wskazany jako kozioł ofiarny.

Przeczytaj na F7: „Jeszcze raz przepraszam, Manchester United”

„Widziałem wielu ludzi sfrustrowanych tymi decyzjami, ale sam ich nie widziałem porządnie i dlatego nie mogę się wypowiedzieć. Pozwolił, by mecz toczył się dalej i to mi się podoba. Po przegranej i mówieniu, że to żółta kartka, nie zrobię tego. Mogę zmienić zdanie jutro, ale dziś, przy emocjach z ławki, nie wiem, dlaczego przegraliśmy.”

Brak postów do wyświetlenia