
Świątek odpada z US Open. Sensacyjny zwrot akcji i szczere wyjaśnienia po meczu z Zheng.
Iga Świątek zakończyła tegoroczny US Open w IV rundzie, przegrywając z Qinwen Zheng 5:7, 3:6. Mecz, który miał być kolejnym krokiem Polki w stronę nowojorskiego ćwierćfinału, zamienił się w jedną z najbardziej niecodziennych historii turnieju. Świątek prowadziła 5:0 w pierwszym secie, po czym… oddała siedem gemów z rzędu. Co więcej, Zheng dokonała takiego powrotu drugi mecz z rzędu.
Le lacrime di Iga Swiatek all'uscita dal campo dopo la sconfitta contro Zheng agli ottavi dello US Open ❤️🩹
Per la prima volta dal 2021 la polacca concluderà la stagione senza nemmeno un titolo Slam#USOpen pic.twitter.com/bo8QdbP1Gd
— SuperTennis TV (@SuperTennisTv) September 7, 2026
Pierwszy set: od 5:0 do 5:7. „Zbieg okoliczności” – mówi Świątek
Świątek w rozmowie z Eurosportem nie szukała teorii spiskowych ani dramatycznych wyjaśnień. Jej analiza była chłodna i konkretna:
– Zaczęłam popełniać dużo błędów, a ona podniosła poziom. To, że stało się to drugi mecz z rzędu, to po prostu zbieg okoliczności.
Polka podkreśliła, że jej plan na grę się nie zmienił, ale wykonanie przestało działać. Zheng natomiast „przestała robić błędy”, co całkowicie odwróciło dynamikę seta.
🎙️ Jedno pytanie, które po tym meczu nasuwało się samo:
👉 "Co się stało w tym pierwszym secie?"
Iga Świątek odpowiada 🗣️ #USOpen pic.twitter.com/TRdFVft3Ay— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 7, 2026
Drugi set: próba odbudowy, niewykorzystane szanse
W drugiej partii Świątek miała moment, w którym mogła wrócić do gry – przy prowadzeniu 3:2 wypracowała dwa breakpointy. Nie wykorzystała ich, a chwilę później oddała cztery gemy z rzędu.
– Starałam się myśleć, co zmienić, jak się dostosować. Ale to nie wyszło do końca – tłumaczyła.
Przeczytaj także – Michniewicz wskazuje kierunek. Marzy o jednym klubie i mówi o tym bez wahania
Zheng: „Wrócić z 0:5 to nie szczęście”
Chinka była po meczu wyraźnie dumna z występu. Podkreśliła, że jej powroty nie są przypadkiem:
– Szczerze mówiąc, zaczynam mecze niezbyt dobrze, dopiero potem znajduję rytm. – Wrócić z 0:5 to nie szczęście, tyle mogę powiedzieć.
Zheng zdradziła też, że grała bardziej płasko, by zneutralizować topspin Świątek, który wcześniej sprawiał jej ogromne problemy. To był świadomy, skuteczny plan – pierwszy raz w karierze pokonała Polkę w meczu WTA.
Przeczytaj także – Talent na miarę Lewandowskiego ląduje w III lidze. Motor wysyła go po twardą szkołę
Co dalej?
Zheng zagra o półfinał z zwyciężczynią meczu Naomi Osaka – Jelena Rybakina. Świątek kończy US Open wcześniej, niż zakładano, mimo świetnego okresu formy i triumfu w Toronto.














