
Lewandowski zaskoczony. Polacy zrobili mu „domowy mecz” w Nowym Jorku.
Chicago Fire zatrzymane po sześciu zwycięstwach, ale to nie wynik był największym wydarzeniem wieczoru.
W meczu z New York Red Bulls, Robert Lewandowski pojawił się na boisku dopiero w 65. minucie i nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, przerywając imponującą serię sześciu kolejnych wygranych Fire. Mimo przeciętnego występu „Lewego”, jedno było pewne: Polacy zrobili show na trybunach.
Efekt Lewandowskiego w USA rośnie z każdym tygodniem
Choć był to mecz wyjazdowy, stadion Sports Illustrated w New Jersey wypełnił się głośną, polską publicznością. Kibice z biało‑czerwonymi flagami czekali na wejście Lewandowskiego i doczekali się go dopiero w drugiej połowie. Gdy pojawił się na murawie, reakcja trybun była natychmiastowa — entuzjazm, okrzyki, oklaski.
W Stanach coraz częściej mówi się o efekcie Lewandowskiego: jego obecność przyciąga tłumy niezależnie od miasta, a Chicago Fire notuje rekordowe zainteresowanie.
Przeczytaj także – Zieliński z historycznym rekordem. Polak w elicie Serie A
Lewandowski: „Nie spodziewałem się tego. Wsparcie jest ogromne”
W rozmowie z polonijnym Radiem Rampa, Lewandowski nie ukrywał wzruszenia:
„Wsparcie było super. Cały czas czuję obecność polskich kibiców – tak jak teraz w Nowym Jorku czy na innych stadionach. Nie spodziewałem się tego.”
Podkreślił, że Polacy w USA chętnie chodzą na mecze, a ich obecność daje mu dodatkową energię:
„Za to mogę im podziękować. Czuję to wsparcie – jest ono ogromne.”
Robert Lewandowski z podziękowaniami dla polskich kibiców, którzy licznie wybrali się na mecz New York Red Bulls – Chicago Fire (1:1) 🫡
– Wsparcie było super. Cały czas czuję obecność polskich kibiców – tak jak w Nowym Jorku czy na innych stadionach. Nie spodziewałem się tego.… pic.twitter.com/BTMavxWcRK
— Meczyki.pl (@Meczykipl) August 25, 2026
Adaptacja do życia w USA: „Z każdym tygodniem jest coraz lepiej”
Lewandowski przyznał, że wciąż oswaja się z nowym otoczeniem, ale proces idzie w dobrym kierunku:
- poznaje kolejne miasta MLS,
- coraz lepiej czuje się w Chicago,
- chwali przyjaznych i pomocnych ludzi.
To dla niego zupełnie nowy etap kariery — po latach w Europie, MLS staje się miejscem, które zaczyna traktować jak dom.
Przeczytaj także – Widzew Łódź rozpoczyna współpracę z niemieckim gigantem
Kolejny test: ćwierćfinał Leagues Cup
Chicago Fire już w nocy z 25 na 26 sierpnia czeka starcie z Monterrey na SeatGeek Stadium. Początek o 2:30 czasu polskiego.
To idealna okazja, by Lewandowski dopisał kolejne trafienie do swojego dorobku — na razie ma 4 gole w 9 meczach.












