
Nieco ponad tydzień temu Sporten.com ogłosił, że Michael Olise chce spotkać się z Bayernem Monachium zaraz po zakończeniu Mistrzostw Świata, a tematem była jego najbliższa przyszłość. – Spadek spowodowany niemożnością rozegrania finału i wygraną całego meczu z Francją sprawił, że spotkanie wyprzedaże, które miało być zaplanowane na ten tydzień, zostało przełożone na przyszły tydzień.
Niemiecki gigant, wiedząc, że może będzie musiał sprzedać swoją francuską gwiazdę za 150 milionów euro, planuje zaprezentować wyścig, który jeszcze bardziej ulepszy grę dla klubu.
Przeczytaj: Manchester United goni za kolumbijską chwałą na Mistrzostwach Świata
Prezydent Realu Madryt uznał Francuza za najważniejszy transfer klubu tego lata – ale nic się nie dzieje aż do ostatniej chwili.
Michael Olise, 24-letni skrzydłowy z Bayernu Monachium, wciąż znajduje się na szczycie listy życzeń Realu Madryt. Jednak według Joaquína Maroto, dziennikarza gazety AS, Florentino Pérez nie planuje strajku aż do ostatnich 72 godzin okna transferowego – czyli 29, 30 i 31 sierpnia.
Olise jest wstrzymywany do zamknięcia rynku
Maroto powiedział kanałowi Doctor Jota, że możliwy transfer może mieć znaczenie dopiero w końcowej części okna transferowego. Chodzi o to, że Pérez chce utrzymać otwarte wszystkie drzwi tak długo, jak to możliwe, by uwzględnić sprzedaż, ostateczne potrzeby zespołu – a przede wszystkim to, gdzie stoi Bayern Monachium, gdy dni się odliczają.
Oznacza to, że Michael Olise nie będzie natychmiastowego transferu w najbliższym czasie. Real Madryt nie złoży oferty w najbliższych tygodniach i nie będzie naciskał na pogłoski rynkowe.
Maroto sugeruje, że operacje, którymi sam kieruje Pérez, często rozstrzygane są w końcowej fazie. W tym przypadku okno czasowe wyznaczono na 29-31 sierpnia – krótki okres, który wymaga szybkiego porozumienia między klubami, jeśli coś się wydarzy.
Bayern Monachium ma wszystkie karty
Największym wyzwaniem dla Realu Madryt jest Bayern Monachium. Niemiecki wielki klub obecnie nie planuje odejść z Olise. Kontrakt Francuza trwa do 30 czerwca 2029 roku, dając Bayernowi pełną kontrolę nad sytuacją.
I łatwo zrozumieć, dlaczego chcą go zatrzymać. W sezonie Bundesligi 2025/26 Olise zdobył 15 bramek i 19 asyst – liczby, które czynią go jednym z najbardziej pożądanych skrzydłowych w Europie.
Bayern wielokrotnie podkreślał w ostatnich tygodniach, że skrzydłowy zostanie, a jest kluczowym elementem ich planów sportowych. To zmusza Real Madryt do czekania na zmianę sytuacji, zanim rozpocznie formalne negocjacje.
Transfer i tak będzie wymagał wyraźnego sygnalizowania od samego Olise, że chce odejść z Bayernu, a Niemcy są otwarci na negocjacje. Na razie nie ma ani ceny, ani otwartych drzwi ze strony klubu właścicieli.
Real Madryt ma inne sprawy do przemyślenia
W Valdebebas ocenia się, że skład jest już wzmocniony w obronie, a Bernardo Silva stanowi dodatkowe rozwiązanie w środku pola. Zarząd sportowy rozważał inne opcje, ale żadna nie wzbudziła wystarczającego entuzjazmu, by przyspieszyć transfer.
Planowanie jest również powiązane z możliwymi sprzedażami. Real Madryt nie uważa rynku za zamknięty i jest otwarty na korekty, ale duże wiadomości prawdopodobnie nie pojawią się przed ostatnim tygodniem sierpnia.
W miarę rozwoju sytuacji José Mourinho kontynuuje przygotowania z dostępnymi zawodnikami – i stopniowo odzyskuje tych, którzy brali udział w Mistrzostwach Świata.
Jasna wiadomość: 29–31 sierpnia
Kolejny ruch Realu Madryt z Michaelem Olise jest więc już wpisany do kalendarza: klub rozważy operację między 29 a 31 sierpnia – ale tylko jeśli Bayern zmieni stanowisko i będzie realistyczna podstawa do negocjacji.
Do tego czasu: zero ofert, zero pośpiechu – tylko lodowata cierpliwość Florentino Péreza.
Andreas Schjelderup jest wart tyle, co Anthony Gordon














