Everton rozpoczął sezon znakomicie, ale David Moyes wie, że błąd na rynku transferowym będzie kosztować

0

Everton podpisał tego lata siedmiu nowych zawodników, w tym Christiana Nørgaarda, ale przy zaledwie 18 zawodnikach w składzie David Moyes ma poważny problem. To nie powstrzymuje Szkota przed budowaniem punktów postępowych z zeszłego sezonu poza biletem do Ligi Europy, ale wie, że odczują błąd na rynku transferowym.

Bo po mocnym remicie na wyjeździe z Bournemouth, a potem mocnym zwycięstwie u siebie nad Crystal Palace, Everton ma cztery z możliwych sześciu punktów. David Moyes wciąż potrzebuje czasu, by stworzyć realistyczne oczekiwania wobec szczupłej drużyny.

PRZECZYTAJ: Pragnienie najlepszego trenera świata zagraża planom Barcelony

Klub Premier League próbował pozyskać napastnika Monaco, Folarina Baloguna, ale umowa nie doszła do skutku, a klub sprzedał Ilimana Ndiaye do Manchesteru City w dużej transakcji. Obecnie Thierno Barry jest jedynym naturalnym napastnikiem.

„Jestem rozczarowany, że nie zrobiliśmy więcej. Jestem rozczarowany, że ostatecznie nie poszło po naszej myśli, ale czasem trzeba żyć z rozczarowaniami w piłce nożnej, a my tak robimy,” powiedział Moyes, według Sky Sports.

Czytaj na F7: Pierwsza porażka Mourinho przyszła niewiarygodnie bez upomnienia sędziego

Brak postów do wyświetlenia