Powrót z przytupem! Polka demoluje rywalkę w WTA 1000

0
Chwalińska udowadnia, że jest gotowa na więcej. Zdjęcie - Adrian Lozio, x.

Maja Chwalińska rozpoczęła turniej w Cincinnati z przytupem.

Polka, rozstawiona z numerem 19, zdominowała Cristinę Bucsę, wygrywając 6:2, 6:2 i nie pozostawiając Hiszpance żadnych złudzeń co do tego, kto kontroluje wydarzenia na korcie. Mecz trwał godzinę i 31 minut, ale jego przebieg był jednostronny od pierwszych wymian.

Chwalińska od początku narzuciła własne tempo, pewnie prowadząc grę i skutecznie neutralizując atuty rywalki. W obu setach Bucsa zdołała ugrać tylko po dwa gemy, a Polka zamknęła spotkanie w dwóch partiach, prezentując tenis pełen precyzji i konsekwencji.

Statystyki tylko potwierdzają jej dominację — Chwalińska zdobyła ponad 60 procent wszystkich punktów, a jej return działał jak perfekcyjnie naoliwiona maszyna. Regularnie wywierała presję na serwisie Bucsy, zmuszając ją do błędów i skracania wymian.

Przeczytaj także: Powrót z przytupem! Wisła Kraków nokautuje Lech Poznań

To zwycięstwo ma dla Polki szczególne znaczenie. Po świetnym występie na Roland Garros i późniejszej przerwie spowodowanej kontuzją kostki odniesioną podczas Wimbledonu, Chwalińska wraca do gry w najlepszym stylu. Wygrana w Cincinnati to jej pierwszy triumf od paryskiego turnieju i sygnał, że forma znów idzie w górę .

W kolejnej rundzie czeka ją znacznie trudniejsze zadanie — starcie z rozstawioną z numerem 14 Dianą Shnaider. To będzie test, który pokaże, jak wysoko Chwalińska jest w stanie zawiesić poprzeczkę w tym turnieju.

Przeczytaj także: Skrzyszowska przegrała o włos! Wielkie emocje w finale ME

Brak postów do wyświetlenia