
Głośno o Szymonie Marciniaku po meczu Ligi Mistrzów. Szamotanina w tunelu, pretensje Porto, kontrowersje na boisku.
W Porto nie milkną echa pierwszej kolejki Ligi Mistrzów, w której FC Porto przegrało u siebie z Manchesterem City 0:2. Choć wynik ustalił niezawodny Erling Haaland, to po meczu najwięcej mówi się o decyzjach Szymona Marciniaka oraz o wydarzeniach, które rozegrały się w przerwie spotkania.
Nerwowa końcówka pierwszej połowy. Porto wściekłe na brak reakcji Marciniaka
W 41. minucie doszło do jednej z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji meczu. Marc Guehi uderzył łokciem Gabriego Veigę, a Hiszpan zalał się krwią. Mimo wyraźnego kontaktu, Marciniak nie odgwizdał faulu, nie pokazał kartki i pozwolił grze toczyć się dalej.
Trener Porto Francesco Farioli nie krył oburzenia – jego zdaniem ta decyzja mogła mieć wpływ na dalszy przebieg spotkania. Po przerwie również doszło do sytuacji, która wzbudziła emocje: Josko Gvardiol, mający już żółtą kartkę, wykonał niesportowy gest przy ławce Porto. Marciniak nie sięgnął po drugą kartkę, a City natychmiast zdjęło Chorwata z boiska.
Przeczytaj także – PZPN robi rewolucję. Dwaj niemieccy giganci przejmują polską piłkę
Szamotanina w tunelu. Angielskie media: Marciniak musiał interweniować
Jak informuje „Daily Mail”, atmosfera była napięta nie tylko na murawie. W przerwie spotkania na Estadio do Dragao doszło do poważnej awantury w tunelu prowadzącym do szatni.
Według relacji:
- bramkarz City Marcus Bettinelli miał zostać popchnięty przez przedstawicieli FC Porto,
- chwilę później Ruben Dias miał odepchnąć trenera Fariolego,
- ochrona musiała rozdzielać zawodników,
- w całe zajście zaangażował się również Szymon Marciniak, co – jak podkreślają media – jest sytuacją nietypową dla arbitra tej klasy.
Konto Blue Moon na X, powołując się na dziennikarza Jacka Gaughana, potwierdziło, że doszło do krótkotrwałej szamotaniny, a polski sędzia znalazł się w jej centrum.
#ManCity’s Marcus Bettinelli was allegedly pushed by FC Porto officials in the Estádio do Dragão tunnel at half-time, sparking a brief brawl, with Ruben Dias nudging manager Francesco Farioli. Eyewitnesses claim security had to separate players and referee Szymon Marciniak also…
— City Xtra (@City_Xtra) September 8, 2026
Po meczu: szacunek, ale i gorzkie słowa
Choć Porto miało ogromne pretensje do Marciniaka, niektórzy zawodnicy starali się tonować emocje.
Gabri Veiga, który ucierpiał w starciu z Guehim, powiedział dla „A Bola”:
„Uważam, że to sędzia światowej klasy i mam do niego wielki szacunek. Ale kiedy ktoś wchodzi z łokciem i pojawia się krew… Niewiele trzeba mówić. Wszyscy popełniamy błędy.”
Przeczytaj także – Złamana szczęka, wybite zęby. Skandal w judo
City wygrywa, Porto wściekłe. Marciniak znów w centrum uwagi
Manchester City wygrał 2:0 po dublecie Haalanda, ale to nie gole norweskiego napastnika były tematem numer jeden po końcowym gwizdku.
Marciniak – jeden z najbardziej cenionych arbitrów na świecie – po raz kolejny znalazł się w centrum dyskusji. Jego decyzje, a także interwencja w tunelu, sprawiły, że mecz w Porto zapamiętany zostanie nie tylko ze względu na wynik, ale przede wszystkim na emocje, kontrowersje i napięcie, które towarzyszyły mu od pierwszej do ostatniej minuty.












