Zniszczenie marzeń Manchesteru United o spektakularnym podpisaniu kontraktu z Harrym Kane’em

0

Manchester United ma jeszcze długą drogę do rozwiązania, by rozwiązać wyzwanie na samym szczycie. Martial. Hojlund. Zirkzee. Benjamin Sesko. To nie jest seria transferów, które stworzyłyby wielkie momenty dla kibiców United, choć debiutancki sezon Sesko pokazał, że jest tam potencjał. Od kilku lat król napastników Anglii Harry Kane był na jego liście życzeń, ale bez powodzenia. Wchodząc w ostatni rok kontraktu z Bayernem Monachium, jest jeszcze jedna możliwość, ale coraz wyraźniej widać, że trener United, Jim Ratcliffe, nie zdoła sprowadzić swojego ulubionego zawodnika na Old Trafford.

Harry Kane od sześciu miesięcy mówi, jak dobrze radzi sobie w Bayernie, podczas gdy trenerzy Bayernu z kolei mówią, jak dobrze wygląda przedłużenie kontraktu z tym supernapastnikiem.

PRZECZYTAJ: Klub Premier League w kryzysie napastników chwyta okazję – nazywa czaszkę zwycięzcy Jamie Vardy

A jednak w świecie piłki nożnej widzieliśmy już wszystko, co wskazywało na podpisanie kontraktu – aż do momentu, gdy już tak nie jest. To właśnie na tę szansę czekają Ratcliffe i ekipa United. Według niemieckiego dziennikarza Christiana Falka, to tylko kwestia przebudzenia się ze snu widzenia Kane’a w koszulce Manchesteru United.

„Harry Kane został naszym laureatem nagrody Football Star of the Year na Sport Bild Awards. Rozmawiałem z Herbertem Hainerem, prezesem klubu, o sytuacji i wszyscy powiedzieli: 'spokojnie’; wszyscy uważają, że nowy kontrakt to tylko kwestia czasu. Są pewne pytania dotyczące rozmów kontraktowych, które trzeba wyjaśnić, ale wszyscy są przekonani, że wszystko się ułoży. Myślę, że zobaczymy ogłoszenie kontraktu w ciągu najbliższego miesiąca – na pewno w tym roku, nie w przyszłym,” zaczyna Falk na CFBayernInsider.

Czytaj na F7: Skład Liverpoolu na Ligę Mistrzów gotowy – dwóch doświadczonych zawodników zostało zbyt lekko ocenionych przez Iraolę

-W takim razie Harry Kane na długo nie jest dostępny dla wszystkich innych klubów. Jeszcze raz przepraszam jego wieloletnich wielbicieli, Manchester United!, podsumowuje dziennikarz.

Brak postów do wyświetlenia