
Ansu Fati przejął koszulkę Messiego w 2021 roku, otrzymał klauzulę wykupu w wysokości 1 miliarda euro, ale zniknął po sezonie kontuzji, całkowicie poza kolejką do gry na boisku. Obecnie 23-letni skrzydłowy został wypożyczony do Monako zeszłego lata, gdzie hiszpański piłkarz radzi sobie bardzo dobrze i prawdopodobnie myślał, że udało mu się wrócić do składu Barcelony.
Ale te drzwi są zamknięte, informuje nadpobudliwy dziennikarz transferowy Romano.
PRZECZYTAJ: zawodnik za 60 milionów euro już chce odejść z Manchesteru City
11 goli w 28 meczach w koszulce Monaco to za mało dla „zmiennika Messiego”. Według Romano, Fati i tak nie ma przyszłości w Barcelonie. Klub, do którego dołączył jako zarozumiały chłopak w 2012 roku, awansował w akademii w drużynie B Barcelony, zanim w 2019 roku z imponującym zamknięciem pierwszego składu i później podpisał kontrakt do 2028 roku.
Cała historia, a potem została porzucona. W Monako nie ma też nastroju, by wiązać Fati z klubem. Według hiszpańskiego sportu , zarząd Monako już w grudniu zdecydował o nieaktywowaniu opcji zakupu za 12 milionów euro.
Czytaj na F7: Adam Scott pojawił się na przesłuchaniu do „Hellraiser 6” – mimo że został zabity w „Hellraiser 4”
Dlatego lato zostanie wykorzystane na znalezienie klubu. To nie było życie, które młody Fati wyobrażał sobie jako nastolatek, gdy sztab Barcelony okrzyknął go największym.















