Carragher miażdży transfer Liverpoolu. „Nie potrafię się tym ekscytować”

0
Liverpool ryzykuje. Carragher punktuje braki nowego stopera. (zdjęcie: Ben Jacobs, x)

Legenda Liverpoolu uderza w klub po ruchu z Barcelony. „Nie potrafię się tym ekscytować”.

Liverpool znów wywołał burzę na rynku transferowym. Klub z Anfield zdecydował się na sprowadzenie Ronalda Araujo z Barcelony na zasadzie wypożyczenia, próbując błyskawicznie wypełnić lukę po odejściu Ibrahimy Konaté do Realu Madryt. Choć ruch wydaje się logiczny z perspektywy kadrowej, nie wszystkim przypadł do gustu. Najgłośniej krytykuje go legenda The Reds – Jamie Carragher.

Carragher: „To mieszanka skrajności”

Były obrońca Liverpoolu w podcaście Football Ramble nie owijał w bawełnę. Jego zdaniem Araujo to piłkarz o ogromnym potencjale fizycznym, doświadczeniu i mentalności zwycięzcy, ale jednocześnie zawodnik, który zbyt często zawodzi w najważniejszych momentach.

Carragher zwrócił uwagę, że Urugwajczyk stracił miejsce w składzie Barcelony na rzecz 19-letniego Pau Cubarsiego, co – jak podkreślił – powinno być sygnałem ostrzegawczym dla Liverpoolu. W jego opinii klub potrzebował profilu bardziej stabilnego, przewidywalnego i odpornego na presję.

Przeczytaj także – Chelsea dopina hit! Xabi Alonso dostaje wzmocnienie

Ryzyko, agresja i brak dyscypliny

Największe obawy legendy dotyczą stylu gry Araujo. Carragher uważa, że Premier League natychmiast obnaży jego słabości:

  • zbyt impulsywne wejścia,
  • głupie faule w kluczowych momentach,
  • brak koncentracji przeciwko topowym rywalom,
  • ryzyko czerwonych kartek i rzutów karnych.

„Zbyt często przeciwko elitarnym drużynom wyłączasz się, prowokujesz głupie rzuty karne lub wylatujesz z boiska. Premier League jest bezlitosna; jeden błąd i zostajesz ukarany” – ocenił Carragher, wskazując na spadkową formę zawodnika.

Przeczytaj także – Manchester United sprzedaje wielki talent. Zaskakujący ruch giganta

Bezpieczna struktura, niepewna przyszłość

Mimo ostrej krytyki, Carragher przyznał, że wypożyczenie z opcją wykupu to rozsądny ruch finansowy. Liverpool może przetestować Araujo bez konieczności natychmiastowego inwestowania ogromnych pieniędzy.

„To wypełnienie luki bez rozbijania banku” – stwierdził, dodając jednak, że wolałby stałe rozwiązanie, które wpisuje się w długofalowy projekt.

„Nie potrafię się tym ekscytować”

Ekspert podkreślił, że zanim wyda ostateczny werdykt, chce zobaczyć Araujo w akcji. Na razie jednak jego entuzjazm jest minimalny.

Carragher pozostaje chłodny: Liverpool podjął decyzję, która może okazać się genialna… albo katastrofalna. Pierwsze tygodnie Urugwajczyka na Anfield będą pod lupą całej Anglii.

Brak postów do wyświetlenia