
Maresca z historycznym falstartem. Pierwsza taka porażka Manchesteru City od 120 lat.
Enzo Maresca nie tak wyobrażał sobie wejście w nowy rozdział kariery. Jego debiut w roli szkoleniowca Manchesteru City zakończył się katastrofą – 0:3 z Arsenalem w Community Shield, wynikiem, który natychmiast przeszedł do klubowej historii.
Historyczny zimny prysznic
Według danych Opta, Maresca stał się dopiero drugim trenerem w dziejach City, który przegrał debiut różnicą co najmniej trzech goli. Poprzedni taki przypadek miał miejsce… w 1906 roku. Wówczas Harry Newbould rozpoczął pracę od porażki 1:4 z Arsenalem.
To oznacza, że włoski szkoleniowiec powtórzył negatywny rekord sprzed 120 lat – i to przeciwko temu samemu rywalowi.
Przeczytaj także – Jagiellonia zatrzymuje legendy! Dwa nowe kontrakty już podpisane
Bezbronny Manchester City, bezlitosny Arsenal
Dla Maresci to nie tylko bolesny wynik. Jego drużyna:
- nie zdobyła ani jednego gola,
- nie potrafiła zatrzymać ofensywy Arsenalu,
- przegrała mecz o prestiżowe trofeum, które tradycyjnie otwiera sezon w Anglii.
To najgorszy możliwy start – szczególnie w klubie, który przez lata przyzwyczaił kibiców do dominacji i seryjnych zwycięstw.
3 – Enzo Maresca suffered the joint-heaviest defeat by a Manchester City manager in their first game, with Harry Newbould in 1906 the only previous one to lose by 3+ goals (1-4 v Arsenal).
Stumble. pic.twitter.com/QZxnvA5pdL
— OptaJoe (@OptaJoe) August 16, 2026
Arsenal powtarza historyczny triumf
Dla Arsenalu to zwycięstwo również ma wymiar symboliczny. 3:0 to największa różnica bramek w Community Shield od 2014 roku, kiedy… także Arsenal pokonał Manchester City 3:0.
Mikel Arteta może mówić o idealnym otwarciu sezonu – jego zespół wyglądał dojrzale, agresywnie i skutecznie, a nowy trener City został kompletnie zneutralizowany.
Przeczytaj także – Czesław Michniewicz wygrał sprawę w sądzie! Klub musi wypłacić miliony
Co dalej dla Maresci?
Debiut nie musi definiować całego sezonu, ale presja na włoskiego szkoleniowca wzrosła natychmiast. Kibice będą oczekiwać szybkiej reakcji, a każdy kolejny słabszy wynik może uruchomić dyskusję o tym, czy Maresca jest właściwym następcą Pepa Guardioli.












